Rosja zapowiedziała cięcia w dostawach gazu do Europy

Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Rosja zapowiedziała, że od środy wprowadzi cięcia w dostawach gazu do Europy, uderzając w kraje, które wspierały Ukrainę, podczas gdy ataki rakietowe w regionach przybrzeżnych Morza Czarnego wzbudziły wątpliwości, czy Rosja dotrzyma umowy, która pozwoli Ukrainie eksportować zboże – donosi agencja Reuters.

Krisztian Bocsi / Bloomberg

Rosja zapowiedziała cięcia w dostawach gazu do Europy

opublikowano: 26-07-2022, 07:54
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Rosja zapowiedziała, że od środy wprowadzi cięcia w dostawach gazu do Europy, uderzając w kraje, które wspierały Ukrainę, podczas gdy ataki rakietowe w regionach przybrzeżnych Morza Czarnego wzbudziły wątpliwości, czy Rosja dotrzyma umowy, która pozwoli Ukrainie eksportować zboże – donosi agencja Reuters.

Krisztian Bocsi / Bloomberg

Pierwsze statki z Ukrainy mogą wypłynąć w ciągu kilku dni na podstawie umowy zawartej w piątek, poinformowała Organizacja Narodów Zjednoczonych pomimo rosyjskiego ataku rakietowego na ukraiński port Odessa w weekend, a rzecznik administracji wojskowej przekazał, że kolejny pocisk miał uderzył w region Odessy we wtorek rano.

Gwałtownie rosnące ceny energii i groźba głodu, z którym borykają się miliony w biedniejszych krajach, pokazują, jak największy konflikt w Europie od II wojny światowej, który trwa już szósty miesiąc, ma wpływ na rzeczywistość odległą od Ukrainy.

Kraje Unii Europejskiej mają zatwierdzić we wtorek propozycję awaryjną, aby ograniczyć ich zapotrzebowanie na gaz, ponieważ próbują odzwyczaić się od rosyjskiej energii i przygotować się na możliwe całkowite odcięcie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Oskar Nawalany, Reuters

Polecane