Rosną długi branży metalowej

opublikowano: 15-09-2019, 22:00

Przedsiębiorcy z branży mają do oddania kontrahentom prawie 135 mln zł. To niemal trzy razy więcej niż pięć lat temu.

Biuro Informacji Gospodarczej Krajowy Rejestr Długów (KRD) przeanalizowało zadłużenie przedsiębiorców działających w branży metalowej. Okazuje się, że w swojej bazie danych ma aż 3,8 tys. firm z tego sektora. Każda z nich ma do oddania średnio 35,4 tys. zł, a łączny dług sięga prawie 135 mln zł. Pięć lat temu był on o wiele niższy — wynosił tylko 46,4 mln zł. Wtedy przeciętne zadłużenie było na poziomie 21,84 tys. zł. W rejestrze KRD widniało wtedy 2,1 tys. takich podmiotów. Najwięcej zaległości w branży wyrobów metalowych mają przedsiębiorcy prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą — 88,8 mln zł. W bazie danych KRD widnieje 3,1 tys. takich dłużników. Natomiast spółki z ograniczoną odpowiedzialnością mają do oddania 38,2 mln zł. Do KRD wpisanych jest 546 takich podmiotów. Pozostała kwota długu rozkłada się m.in. na spółki akcyjne, jawne i komandytowe.

Spółki oferujące wyroby metalowe najwięcej zaległości mają wobec wierzycieli wtórnych, którzy odkupują długi od banków, telekomów, firm leasingowych i faktoringowych. Tym samym są winne branży zarządzania wierzytelnościami ponad 44,3 mln zł. Kolejne 11,8 mln zł to zobowiązania wobec banków, a 7,8 mln zł wobec firm leasingowych. Co ciekawe, branża metalowa nie rozliczyła się także z firmami metalurgicznymi. Chodzi tu o przedsiębiorstwa wytwarzające, przetwarzające i sprzedające metal. Jest im winna 7,8 mln zł. Na liście wierzycieli jest także budownictwo, które ma do odzyskania 6,9 mln zł, oraz firmy faktoringowe (5,7 mln zł). Zdaniem Adama Łąckiego, prezesa KRD, przyczyn zadłużenia branży należy upatrywać w tym, że jest ona niezwykle rozdrobniona. Tworzą ją głównie mali przedsiębiorcy.

— A duże firmy, będące odbiorcami komponentów metalowych, umieszczają małych dostawców na końcu łańcucha pokarmowego i płacą im w ostatniej kolejności, kiedy już rozliczą się z dużymi kooperantami z innych sektorów. W efekcie tych zaległości branża metalowa nie płaci zobowiązań własnym kontrahentom — wyjaśnia Adam Łącki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy