Wysokie notowania ropy naftowej bardzo poprawiły rynkową wycenę akcji koncernów paliwowych. Szczególnie mocno w ostatnich dniach rosną kursy firm wydobywczych.
Głównym powodem wzrostu notowań ropy był gwałtowny atak zimy w Stanach Zjednoczonych. Spadek temperatury w Ameryce automatycznie przekłada się na popyt na ropę i budzi uzasadnione obawy o poziom zapasów paliw w USA. Gdy chętnych do kupna ropy jest więcej, jej ceny idą w górę. A za nimi zyski potentatów sektora wydobywczego.
Atmosferę w branży podgrzewała wczoraj też informacja o rozpoczęciu wydobycia ropy w Zatoce Meksykańskiej przez spółkę joint venture, jaką zawiązał BP i Shell. Kurs walorów obu firm mocno zwyżkował w Londynie, zyskując ponad 2,3 proc. Na tym samym parkiecie rosła wycena firm Royal Dutch i Total. Bardzo spokojnie zachowywały się za to walory amerykańskiego Exxon Mobil, które przez długą część dnia nie zmieniały kursu. Gracze prawdopodobnie czekali na otwarcie handlu za Atlantykiem.