Rosnąca inflacja źle wróży rynkom akcji

Konrad Sobiecki
17-07-2008, 00:00

Krajowe indeksy wzorem europejskich zaczęły dzień nad kreską. Zapału inwestorom nie wystarczyło na długo. Na parkiety szybko wróciła niepewność przed napływającymi danymi makro.

Krajowi inwestorzy — tak jak ich koledzy z zagranicy — rozpoczęli dzień od zakupów. Głównym wabikiem były rosnące kontrakty terminowe na indeksy w USA, dobre zamknięcie giełd w Azji i 6-procentowa wtorkowa przecena cen ropy. Później było już gorzej. Wszystko za sprawą napływające ze świata dane makro.

Na pierwszy rzut poszły dane dotyczące wzrostu liczby zasiłków dla bezrobotnych w Wielkiej Brytanii. W czerwcu przybyło ich 15,5 tys., wobec prognozowanych 10 tys. To inwestorzy jednak pominęli. Większość czekała na dane zza oceanu, co potwierdza tylko dużą zależność europejskich parkietów od kapryśnych Amerykanów. Nastrojów nie poprawiła inflacja konsumencka z USA (tzw. CPI). Wzrosła ona w czerwcu mocniej, niż prognozowano — o 1,1 proc. m/m i 5 proc. r/r. To najwyższy poziom od 26 lat.

WIG20, obniżony przez odcięcie dywidendy KGHM (ściągnęła ona indeks o ponad 1 proc.), zakończył ostatecznie dzień na 1,3-procentowym minusie. Byłoby lepiej, gdyby handel trwał nieco dłużej. Po sesji cena czarnego złota gwałtownie zanurkowała o 4 proc., co pozytywnie przełożyło się na amerykański Dow Jones.

Na środowej sesji indeks blue chipów zanotował kolejne tegoroczne minimum — 2404 pkt. To najniższy poziom od 2,5 roku. Wzrosły obroty. Przekroczyły one 1 mld zł. Największym balastem dla WIG20, oprócz lubińskiego koncernu miedziowego, okazały się walory PKO BP i dewelopera GTC.

Ostatnia przecena na GPW uaktywniła kupujących wśród insiderów, czyli osób mających dostęp do informacji poufnych w spółkach giełdowych. Rynek szczególnie docenił te informacje w przypadku BBI Development, który w środę zdrożał blisko 5 proc. Inwestorzy zwrócili również uwagę na akcje Biotonu, który zakończył notowania z 2,8-procentowym wzrostem. To uzasadniona reakcja na słowa Zygmunta Solorza-Żaka, który nie wykluczył zwiększenia zaangażowania w tej spółce. Czwarty dzień z rzędu drożały akcje paliwowej spółki — Lotosu. Chętnie kupowano też papiery TP. Przyczyniła się do tego pozytywna informacja o planowanej przez spółkę sprzedaży trzech nieruchomości. Telekomunikacyjny gigant może zarobić na tej transakcji nawet 600 mln zł.

Konrad Sobiecki

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Konrad Sobiecki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / / Rosnąca inflacja źle wróży rynkom akcji