Koniunkturę napędzały nowo zakładane przedsięwzięcia, dla których podindeks zwiększył swoją wartość z 52,8 do 54,4 pkt i wspiął się na najwyższy poziom od maja 2012 r.

Tymczasem zatrudnienie w firmach z sektora usług rosło najszybciej od stycznia 2013 r.
Mimo tak optymistycznych odczytów, ekonomiści ciągle wyrażają spore obawy o kondycję spowalniającej chińskiej gospodarki, strasząc nierzadko tzw. twardym lądowaniem.
Ogólnie rzecz biorąc, tempo wzrostu wydaje się jednak stosunkowo słabe, tłumione jest trwającym pogorszeniem w segmencie pracy produkcyjnej – ocenia Annabel Fiddes, ekonomistka Markit. Dodaje, że „…w związku z tym, może być konieczne wdrożenie kolejnych środków stymulacyjnych by móc zrealizować zakładany przez rząd na poziomie 7 proc. wzrost PKB w bieżącym roku".
Jak wskazują eksperci, przyspieszenie w usługach może być też pokłosiem korzyści jakie nowe firmy czerpały ze wzrostów na giełdzie, która dotarła do rekordowych szczytów i związanego z tym zainteresowania nowych inwestorów. Dlatego ekonomiści sceptycznie podchodzą do odczytów uważając, że wzrosty na rynkach akcji niewiele wpłyną na zwiększenie konsumpcji.