Rośnie liczba donosów na piractwo w firmach

opublikowano: 14-03-2014, 00:00

Donosicielstwo traci pejoratywny charakter. Donoszą pracownicy IT oraz rywale.

Liczba zawiadomień o korzystaniu przez polskie firmy z nielegalnego oprogramowania, które wpływają do Business Software Alliance (BSA), organizacji skupiającej producentów software’u, wzrosła w ciągu ostatnich trzech lat o 60 proc. Wraz ze wzrostem liczby donosów maleje udział tych, które się potwierdzają, rośnie natomiast tych, które ujawniają piractwo komputerowe na dużą skalę.

— Odszkodowań jest mniej, ale ich wartość jest wyższa — mówi Bartłomiej Witucki, koordynator działań BSA w Polsce. W 2013 r. wyniosła 1,6 mln zł, rok wcześniej 1,3 mln zł. W 2013 r. najwyższe odszkodowanie opiewało na 350 tys. zł (do tego należy doliczyć koszty legalizacji software’u), rok wcześniej 225 tys. zł.

Rośnie też liczba odszkodowań nierekordowych, ale o wartości, którą branża IT uważa za znaczącą, czyli kilkudziesięciu tysięcy złotych. Przedstawiciele branży IT twierdzą, że na wzrost liczby spływających do BSA informacji mają wpływ jej kampanie w mediach oraz zmiany społeczne.

— Nastąpiła zmiana pokoleniowa. Tzw. donosicielstwo przestaje mieć większy pejoratywnyciężar gatunkowy od łamania prawa. Szczególnie w sytuacji, gdy piraci używają za darmo tych samych narzędzi, za które uczciwe firmy płacą — mówi Krzysztof Janiszewski, właściciel firmy IPR Ekspert, zajmującej się ochroną własności intelektualnej.

Stopniowo zmienia się też grupa informatorów BSA. Cały czas dużą grupę stanowią osoby chcące zemścić się na pracodawcy, np. za zwolnienie z pracy, ale coraz więcej donosów pochodzi od pracowników, którzy mają w firmach stabilną pozycję w działach IT. Uaktywniły się też firmy konkurencyjne. To te dwie grupy dostarczają najcenniejszych informacji, bo mają do nich najlepszy dostęp.

c3b39424-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

— Jeśli pracownicy działu IT raz, drugi czy trzeci informują zarząd o nieprawidłowościach i nic to nie zmienia, bo nie dostają zgody na zakupienie brakujących licencji, to coraz częściej starają się zapewnić sobie bezpieczeństwo prawne na wypadekwykrycia w ich firmach nielegalnych aplikacji — twierdzi Bartłomiej Witucki.

— Jeśli firma startuje w przetargu związanym z usługami projektowymi i widzi, że konkurencja składa oferty o 60-80 proc. tańsze, to sytuacja jest jasna. Konkurenci nie zapłacili za oprogramowanie niezbędne do wykonania pracy — uważa Krzysztof Janiszewski.

To właśnie oprogramowanie do szeroko rozumianego projektowania odpowiada obecnie za gros piractwa komputerowego w biznesie. Na celowniku producentów oprogramowania są więc pracownie architektoniczne, agencje reklamowe czy firmy postprodukcji audiowizualnej.

Kradzież systemu Windows i pakietu Office, produkowanych przez Microsoft, powoli odchodzi w przeszłość.

— Problem nielegalnych kopii systemu Windows zaczyna powoli tracić na znaczeniu dzięki upowszechnieniu się komputerów największych producentów PC, które mają przeinstalowany system operacyjny. W przypadku pakietu Office skala piractwa jest większa, głównie w firmach mających do pięciu komputerów. Mających kilkadziesiąt i więcej komputerów, korzystających z licencji wolumenowych, w ogóle nie podejrzewamy o świadome łamanie prawa — mówi Ilona Tomaszewska, menedżer antypiracki w polskim Microsofcie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu