Rośnie możliwość pogłębienia korekty na GPW

(Artur Szymański)
opublikowano: 2005-08-18 17:07

Przebieg czwartkowej sesji nie różnił się wiele od notowań na rynku akcji poprzedniego dnia. Przez prawie cały dzień WIG20 osuwał się na coraz niższe poziomy z towarzyszącą temu równie niewielką aktywnością inwestorów co w środę.

Przebieg czwartkowej sesji nie różnił się wiele od notowań na rynku akcji poprzedniego dnia. Przez prawie cały dzień WIG20 osuwał się na coraz niższe poziomy z towarzyszącą temu równie niewielką aktywnością inwestorów co w środę.

Indeks dwudziestu największych spółek na przedostatniej sesji tygodnia stracił 1,36 proc. Gorzej niż w środę wypadł natomiast WIG. Wskaźnik szerokiego rynku zniżkował o 1,06 proc., podczas gdy dzień wcześniej strata wynosiła tylko 0,38 proc.

Coraz bardziej oddala się możliwość pokonania tegorocznych szczytów, natomiast rośnie prawdopodobieństwo głębszej realizacji zysków. Biciu rekordów nie sprzyja zbliżający się termin wyborów parlamentarnych a przede wszystkim kończący się sezon publikacji wyników za II kwartał.

Inwestorzy, którzy przed nim kupowali akcje licząc na dobre wyniki spółek (w większości przypadków nie zawiedli się), teraz mogą zrealizować zyski postępując w myśl zasady „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”.

Nie napawają też optymizmem dane makro. Tuż przed zamknięciem notowań na GPW, GUS podał, że dynamika lipcowej produkcji przemysłowej w Polsce wyniosła +2,6 proc. w ujęciu rocznym. To sporo mniej od prognoz ekonomistów, którzy oczekiwali wzrostu o 4,5 proc.

Przez większą cześć czwartkowej sesji (środowej zresztą też) nie widać było oznak aktywności popytu. W tej sytuacji nie trzeba było znaczących zleceń sprzedaży, by doprowadzić do spadku indeksów. W odróżnieniu jednak od poprzedniej sesji, w czwartek można wskazać głównego winnego przeceny.

Jest nim PKN Orlen, którego walory potaniały o 2,8 proc. przy najwyższych na rynku obrotach 85 mln zł. Czeskie media spekulują o możliwości wycofania się płockiego koncernu z umów, dotyczących sprzedaży części majątku Unipetrolu. Za niewykonanie umów zawartych z Agrofertem oraz ConocoPhillips płockiemu koncernowi grożą sankcje finansowe.

Środową dekoniunkturę po spadku ceny miedzi kontynuował KGHM, taniejąc o kolejne 2,1 proc. Mizernym pocieszeniem są dwukrotnie mniejsze obroty niż na akcjach PKN Orlen. Niejednoznacznie zachowały się banki. Tu widać było sporą polaryzację opinii wśród inwestorów, którzy chętniej sprzedawali walory PKO BP i BZ WBK. Natomiast lepiej od rynku zaprezentowały się Pekao SA, które potaniało minimalnie, oraz Bank BPH i BRE Bank, których akcje nie zmieniły wartości.

Świetną passę od połowy kwietnia utrzymuje Bank Millennium. W czwartek cena walorów głównego kandydata do przejęcia przez większy podmiot poszła w górę o 5 proc., czemu sprzyjała publikacja bardzo dobrych wyników przez PZU. Millennium będzie bowiem partycypował w zyskach ze sprzedaży ubezpieczyciela, którego oferta publiczna możliwa będzie wiosną 2006 r. AS