Rośnie popularność ochrony transportu

Krzysztof Kluska
opublikowano: 2004-02-05 00:00

Przewoźnicy powinni odpowiednio zabezpieczać wartościowe ładunki. Nie wszyscy jednak to robią i nie wszyscy wiedzą, że można to zadanie zlecić fachowcom.

Coraz częściej słyszy się o napadach na tiry, samochody bankowe czy magazyny firm. Jak więc wozić cenne ładunki? Niestety, trzeba kupować bezpieczeństwo.

Konwojować

Nikogo już nie dziwią kolumny opancerzonych samochodów jadących w eskorcie policji i pracowników ochrony. Do niedawna wielu sądziło, że to jedynie bankowe transporty pieniędzy.

— Niewątpliwie przewóz pieniędzy zapoczątkował zjawisko konwojowania ładunków — mówi Mirosław Sędłak, wiceprezes spółki Impel Security Polska, zajmującej się ochroną osób i mienia.

— Rozwój rynku ochrony transportów zależy od świadomości ludzi z tej branży i ich potrzeb. Jeśli spedytor nie czuje potrzeby chronienia swoich transportów — to jego sprawa — podkreśla Tomasz Banaszkiewicz, wiceprezes spółki Konsalnet.

Chyba warto

Ile kosztuje ochrona transportu i czy się opłaca? Okazuje się, że obliczenie kosztów konwoju jest proste.

— Jasno określa to ustawa o ochronie osób i mienia z 1997 r. Od wartości transportowanego towaru zależy liczba konwojentów. Czas ich pracy plus wartość pracy i kilometry, jakie muszą przejechać samochody, i mamy gotową kalkulację — tłumaczy Mirosław Sędłak.

Specjaliści z branży podkreślają jednak, że każde zlecenie jest rozpatrywane indywidualnie.

— Trzeba opracować różne warianty transportu, różne trasy, pomyśleć o dodatkowych za- bezpieczeniach, np. elektronicznych. Nawet w przypadku świadczenia usług dla jednego klienta do każdego kolejnego zlecenia trzeba podchodzić ostrożnie, tak jakby było realizowane po raz pierwszy — mówi Mirosław Sędłak.

Niektórzy rezygnują z ochrony, ponieważ wychodzą z założenia, że transport konwojowany jest szczególnie łakomym kąskiem dla złodziei — od razu widać, że jedzie coś cennego.

— Konwoje są organizowane tak, żeby zminimalizować liczbę osób, którzy o nich wiedzą. Ustala się kilka tras, a sami konwojenci w ostatniej chwili dowiadują się, że jadą i którędy. Nigdy nie jeżdżą te same załogi. Nasi pracownicy to tylko ludzie, a pokus nie brakuje, pracują więc w zmiennych konfiguracjach — przyznaje Mirosław Sędłak.

Ku nowoczesności

Przedstawiciele branży narzekają na przestarzałe przepisy, które utrudniają realizację zadań, zwłaszcza z wykorzystaniem nowoczesnych technologii

— Odpowiednie urządzenie mogłyby zastąpić kilka osób. Przykład? Pieniądze skradzione z transportu ulegają natychmiastowemu zniszczeniu. W przypadku samochodów ciężarowych elementem stałego wyposażenia powinny być moduły GPS (Global Positioning System), które umożliwiają szybką lokalizację auta i ładunku — wyjaśnia Mirosław Sędłak.

— Jedną z istotniejszych zmian, jaka ułatwiłaby konwojowanie wartościowych ładunków, byłoby uprzywilejowanie pojazdów konwojujących w ruchu drogowym, postój na światłach też może być przecież niebezpieczny — przekonuje Tomasz Banaszkiewicz.

Dodatkowo krajowe firmy nie mogą konwojować transportów poza granicami Polski.

— W całej UE nie ma odpowiednich przepisów, które pozwalałyby agencji wjechać na teren innego państwa i kontynuować konwojowanie transportu — informuje Mirosław Sędłak.

Duże firmy są jednak w stanie zapewnić kompleksową ochronę transportu poza granicami kraju przez zagranicznych partnerów.

— Jednym z bezpieczniejszych jest transport lotniczy. My dostarczamy przesyłkę, a w punkcie odbioru już czeka na nią inna firma, która odpowiada za ładunek w drodze z lotniska do odbiorcy — mówi Mirosław Sędłak.

Będzie więcej

Firmy zajmujące się ochroną szacują, że popyt na ich usługi związane z ochroną transportu kołowego będzie co rok większy.

— Wchodzimy do UE. Sektor transportowy jeszcze bardziej się rozwinie, tym samym wzrośnie zapotrzebowanie na jego ochronę — podkreśla Mirosław Sędłak.

Okiem eksperta

Unikać zagrożenia

Ochrona transportów nie powinna polegać na strzelaniu do przestępców czy złodziei, tylko na zapobieganiu jakimkolwiek zagrożeniom. Powinna w tym także uczestniczyć policja. Potrzebne jest stworzenie specjalnej, policyjnej komórki, która zajmie się monitorowaniem tras przejazdów konwojów i ewentualnym zapewnieniem im wsparcia. Niestety, nadal nie ma zbyt wielu ludzi odpowiednio przeszkolonych i dobrego sprzętu. Te usługi dopiero wchodzą na rynek. Warto, żebyśmy jednak zaczerpnęli kilka wzorców z zagranicy, gdzie ochrona mienia w transporcie stoi na wysokim poziomie.

Piotr Maciejczyk specjalista ds. zabezpieczeń w biznesie