Od piątku szacowane przez rynek prawdopodobieństwo obniżki stóp procentowych przez Narodowy Bank Szwajcarii (SNB) o 25 pkt. bazowych na następnym posiedzeniu wzrosło dwukrotnie i przekroczyło 50 proc. Powodem są najnowsze dane o inflacji, która w styczniu spadła do 1,3 proc. i jest najniższa od października 2021 roku. Oczekiwano, że utrzyma się na poziomie z grudnia, kiedy wynosiła 1,7 proc. Rynek zareagował osłabieniem franka szwajcarskiego.
- Inflacja w kraju spadnie znacząco poniżej prognozy SNB w marcu – powiedział Simon Harvey, szef analizy rynku walutowego w Monex Europe. – Ponieważ gospodarka strefy euro wygląda słabo oczekujemy, że SNB obniży stopy chcąc wyprzedzić działanie Europejskiego Banku Centralnego w drugim kwartale i zapobiec w ten sposób importowi deflacji – dodał.
Bloomberg przypomina, że SNB prognozuje średnią inflację w pierwszym kwartale na poziomie 1,8 proc.
UBS spodziewa się rozpoczęcia obniżek stóp przez SNB w czerwcu.
- Obniżka w marcu byłaby możliwa gdyby frank umocnił się znacząco w nadchodzących tygodniach – stwierdzili ekonomiści największego szwajcarskiego banku.
Frank słabnie obecnie o 1,3 proc. do 0,8871 za dolara i o 0,8 proc. do 0,9510 za euro.
Duże osłabienie wobec dolara to skutek umocnienia waluty USA po wiadomości o wyższej niż oczekiwano inflacji w styczniu, co spowodowało, że rynek spodziewa się późniejszego rozpoczęcia obniżek stóp procentowych przez Fed w tym roku.

