Rośnie rynek mieszkań za granicą

Patrycja Otto
opublikowano: 2000-09-07 00:00

Rośnie rynek mieszkań za granicą

Coraz więcej polskich biznesmenów decyduje się na zakup nieruchomości za granicą. Na miejsce swoich inwestycji wybierają regiony atrakcyjne turystycznie.

Nabywanie nieruchomości za granicą jest coraz bardziej popularne wśród ludzi biznesu.

— Przeciętnego człowieka po prostu nie stać na kupno apartamentu, którego cena wynosi np. 100 tys. marek (około 220 tys. zł) — mówi Jacek Szyc, prezes biura nieruchomości Carisma w Gdyni.

Zdaniem Aleksandry Heymans z firmy Marbella Exclusive Properties w Warszawie, zainteresowanie apartamentami za granicą rośnie od dwóch lat.

— Część właścicieli wynajmuje swoje apartamenty, by w ten sposób zarobić. Jednak nie wszyscy — mówi Jacek Szyc.

Aleksandra Heymans uważa, że posiadanie apartamentu w zagranicznym kurorcie podnosi prestiż właściciela. Według niej, możliwość zaproszenia kontrahenta na weekend np. do Marbelli znacznie ułatwia rozmowy w interesach.

Dla większości zainteresowanych cena nie jest czynnikiem decydującym o zakupie. Ważna jest przede wszystkim lokalizacja i standard mieszkania.

— Ceny za nieruchomości w Hiszpani mogą osiągnąć poziom kilkunastu milionów USD. Najdroższa znana mi transakcja opiewała na sumę 15 mln USD — informuje Aleksandra Heymans.

Jacek Szyc dodaje, że średnia suma, którą biznesmeni wydają na zagraniczne apartamenty wynosi 100-400 tys. marek (220-880 tys. zł).

Najpopularniejszy kierunek inwestycji to Hiszpania. Niemal równym zainteresowaniem cieszy się Francja, Portugalia i Floryda.

Patrycja Otto