W październiku i listopadzie sprzedaż samochodów osobowych na rynku amerykańskim znacząco wzrosła. Najlepiej wiedzie się firmom azjatyckim, które zwiększyły udział w rynku kosztem producentów amerykańskich i europejskich.
Sprzedaż samochodów w USA zwiększyła się w październiku — w porównaniu z analogicznym miesiącem ubiegłego roku — aż o 24,4 proc. Wzrost sprzedaży w listopadzie okazał się nieco mniejszy, ale i tak powiększył się o 9,5 proc. w porównaniu z poprzednim rokiem.
Tak duża sprzedaż samochodów w Ameryce stojącej na progu recesji jest zasługą producentów, którzy bardzo starają się zachęcić klientów. Amerykańskie koncerny — GM i Ford — oferują nie oprocentowane pożyczki na zakup samochodów. Podobnie robią firmy azjatyckie — Toyota i Hyundai.
Gros amerykańskich producentów nieustannie zwiększa sprzedaż. GM, najlepiej prosperujący z amerykańskiej „wielkiej trójki”, w październiku zanotował wzrost sprzedaży o 31 proc., a jego krajowy rywal — Ford — o 36 proc. Liczby te znacznie zmalały w listopadzie i wyniosły odpowiednio 13 i 4,4 proc.
Ceny akcji producentów samochodów tanieją — mimo wzrostu sprzedaży aut. Akcje GM na Wall Street spadły o 1,35 proc. — do 49,03 USD (198,57 zł). Notowania Forda pogorszyły się o 6 proc. — do 17,80 USD (72,09 zł). Również walory DaimlerChrysler spadły o 2,4 proc., do 41 USD (166,05 zł). Analitycy uważają, że ta korekta wiąże się z niepomyślnymi prognozami dla branży motoryzacyjnej.
— Sprzedaż w ciągu najbliższych trzech miesięcy zmaleje. Będzie to konsekwencją niespotykanie wysokiej sprzedaży w październiku i listopadzie — mówi George Pipas, analityk sprzedaży w Fordzie.
— Negatywne efekty udzielania nie oprocentowanych kredytów były widoczne już w listopadzie. Oczekujemy, że popyt na samochody będzie się zmniejszać w 2002 i 2003 r. — ocenia John Casesa, analityk w Merrill Lynch.
Azjatyccy producenci samochodów najbardziej skorzystali z obecnego ożywienia na amerykańskim rynku samochodowym. Toyota zwiększyła sprzedaż o 9,7 proc. w porównaniu z poprzednim rokiem, Hyundai — o 53 proc., Honda — o 12 proc., Mitsubishi — o 27 proc., a Subaru — o 13 proc.
— Rynek opanowuje nowa generacja konsumentów, którzy nie czują specjalnego sentymentu dla samochodów amerykańskich — uważa Wes Brown, analityk w Nextrend, amerykańskiej firmie badawczej.