Rośniemy już w tempie ponad 3 proc.

JKW
opublikowano: 2010-01-18 00:00

Eksport przestał spadać. Import spadł. To dobrze — dla przedsiębiorców.

Eksport przestał spadać. Import spadł. To dobrze — dla przedsiębiorców.

Polski handel zagraniczny wychodzi na prostą. Według danych Narodowego Banku Polskiego, w listopadzie polskie firmy sprzedały za granicą towary i usługi za 9,12 mld EUR — to już tylko o 0,1 proc. mniej niż w tym samym miesiącu poprzedniego roku. Spadek jest nieznaczny, zwłaszcza że jeszcze w październiku przekraczał 17 proc. To częściowo efekt bazy (w listopadzie 2008 r. — do którego dynamika się odnosi — eksport mocno spadł), ale nie tylko.

— Polscy eksporterzy coraz wyraźniej korzystają na ożywieniu gospodarczym u głównych partnerów handlowych i nadal dość słabym złotym — komentuje Adam Czerniak, ekonomista Invest-Banku.

Pozytywne z punktu widzenia wzrostu gospodarczego jest też to, że nadal wyraźnie spada import. W listopadzie 2009 r. wyniósł 9,4 mld EUR, czyli był o 11,9 proc. niższy niż przed rokiem. A spadek importu robi więcej miejsca rodzimej produkcji.

— To dobre dane dla wzrostu gospodarczego w IV kwartale 2009 r. Utwierdzają nas w przekonaniu, że roczna dynamika PKB przekroczyła 3 proc. — twierdzi Maciej Reluga.

Oficjalny wynik poznamy pod koniec lutego.

Na listopadowych danych NBP o bilansie płatniczym (choć nie w części poświęconej eksportowi i importowi) silne piętno odcisnęła ugoda rządu z Eureko w sprawie PZU. Holenderski koncern wyciągnął z ubezpieczyciela poważną dywidendę, przez co pierwszy raz bezpośrednie inwestycje zagraniczne w Polsce były w listopadzie ujemne. Wartość zagranicznego kapitału w firmach zlokalizowanych w Polsce spadła o 329 mln EUR.