
Yandex, zwany rosyjskim Google jest atrakcyjnym celem dla inwestorów. Od pewnego czasu szuka wsparcia na rynku, w tym w postaci kapitałów dostarczonych przez znaczącego nowego udziałowcę. Firma walczy o zrównoważenie presji wewnętrznej z interesami zachodnich inwestorów. W zeszłym roku Yandex sprzedał swój kanał informacyjny i stronę główną kontrolowanemu przez państwo rywalowi VK. Zarejestrowana w Holandii spółka holdingowa Yandex ogłosiła następnie plany zbycia własności i kontroli nad większością Grupy Yandex, w tym jej głównymi biznesami generującymi dochody.
Nie zgadza się też planami operatora amerykańskiej giełdy Nasdaq związanych z wycofanie akcji Yandex z giełdy. Nasdaq zawiesił obrót papierami wartościowymi wielu firm działających w Rosji kilka dni po tym, jak Moskwa wysłała dziesiątki tysięcy żołnierzy na Ukrainę 24 lutego 2022 r. W połowie marca br. operator opublikował informację, że akcje internetowego giganta Yandex i lidera e-commerce Ozon zostaną wycofane z parkietu.
Zainteresowaniem przejęciem kontroli nad spółką złożyli oddzielnie dwaj miliarderzy. W komunikacie podano, ze ich propozycje dotyczyć mają nabycia pakietu co najmniej 51 proc. udziałów związanych z lokalnym biznesem.
Oparta o nie wartość Yandexa szacowana jest na od 560 mld rubli (7,2 mld USD) do 600 mld rubli.
Potanin stoi za ofertą złożoną przez jego holding inwestycyjny Interros. Z kolei Alekperow, który pod koniec kwietnia 2022 r. odszedł ze stanowiska dyrektora generalnego koncernu Łukoil, drugiego pod względem wielkości rosyjskiego producenta ropy wystąpił z własną propozycją.
