Rosyjski gigant wchodzi do Polski

Karol Jedliński
30-06-2011, 00:00

Yandex, który pozyskał 1,3 mld USD z debiutu na Nasdaq, teraz szykuje się do debiutu nad Wisłą.

Yandex chce wyrwać Google choć kawałek tortu reklamowego

Yandex, który pozyskał 1,3 mld USD z debiutu na Nasdaq, teraz szykuje się do debiutu nad Wisłą.

Jeśli Polak czegoś szuka w internecie, to pyta w ciemno amerykańską wyszukiwarkę. A praktyczny monopol (przez Google’a przechodzi ponad 97 proc. zapytań) to księżycowe zyski — zeszłoroczne przychody giganta z USA w naszym kraju szacuje się na 700 mln zł i rosną w tempie nawet 25 proc. rocznie. Według informacji "PB", taka kasa skusiła... Rosjan. Do uruchomienia wyszukiwarki w Polsce przymierza się Yandex, najgorętszy technologiczny debiut giełdowy w tym roku. Rosyjska spółka w maju zadebiutowała na amerykańskiej giełdzie i zebrała od inwestorów 1,3 mld USD na rozwój. Akcje wyszukiwarki były wyceniane dwukrotnie wyżej niż akcje Google. To ci sami Rosjanie, którzy według informacji "PB" mieli być zainteresowani kupieniem części aktywów od ITI.

— Od kilku tygodni trwają intensywne prace nad koncepcją wyszukiwarki w Polsce. Badamy rynek, budujemy biznesplan we współpracy z centralą w Moskwie. Jeśli Yandex zdecyduje się na inwestycje w Polsce, to tylko z produktem najlepszej jakości i celem na poziomie dwucyfrowych udziałów w rynku — przyznaje Bogdan Wiśniewski, dyrektor rozwoju biznesu Yandeksu na Polskę.

Jak udało nam się ustalić, jeśli cały plan wypali, to Yandex. pl pojawi się w sieci jeszcze w tym roku.

Duma Rosji

Bogdan Wiśniewski, lokalny szef projektu, jest dobrze znany w świecie finansów i nowych technologii. Ostatnio był m.in. wysokim menedżerem w MCI i Computerlandzie, szefował także Optimusowi i polskiemu oddziałowi Apple. Od lat zajmuje się rozwijaniem biznesów. Według władz rosyjskiej spółki zarejestrowanej w Hadze, ale urzędującej w Moskwie, polski menedżer nie będzie narzekał na brak wyzwań.

— Mamy mnóstwo miejsca do wzrostu. Rosyjski rynek reklamowy ma się potroić w kilka następnych lat, a do tego mamy dużo okolicznych rynków — mówił niedawno Arkady Volozh, prezes spółki i jej współzałożyciel.

Rosyjscy menedżerowie są pewni, że ich model biznesu, z grubsza podobny do Google’a, ma sens. Zeszłoroczne przychody wyszukiwarki przekroczyły 410 mln USD (1,2 mld zł) a zysk wyniósł niemal 30 mln dolarów (90 mln zł). Yandex stać więc na genialnych matematyków i świetnych programistów, których praca najmocniej widoczna jest na macierzystym rynku. To jedna z czterech wyszukiwarek na świecie, która w skali kraju potrafiła pobić Google’a — w Rosji 65 proc. wyszukiwań obsługuje Yandex, podczas gdy Google nie jest w stanie przeskoczyć progu 25 proc.

Casus eBaya

Czy wchodzenie na polski rynek zdominowany przez jednego gracza nie jest skazane na porażkę?

— To na pewno potężne wyzwanie. Dominacja Google’a w Polsce jest na tyle duża, że potrzeba wielkiego impulsu, żeby cokolwiek drgnęło — uważa Mariusz Jarzębowski z Microsoftu, zajmujący się m.in. koordynowaniem inwestycji w ciekawe start-upy.

Bogdan Wiśniewski przekonuje, że nie ma w nim strachu przed klapą w stylu eBaya, który nie podołał konkurencji Allegro.

— Dla Google’a nasz kraj klasyfikowany jest z innymi jako "reszta świata" ,w której potentat uzyskuje w sumie 2 proc. przychodów. W Polsce silnik Google’a nie imponuje tak jak ten w amerykańskiej wersji, gdzie jest konkurencja ze strony Binga. Dlatego koncentrując się na lokalnym rynku, szlifując produkt, jesteśmy w stanie prześcignąć Google’a pod względem jakości — przekonuje Bogdan Wiśniewski.

Lada dzień Yandex oficjalnie ogłosi uruchomienie usług w Turcji. Teraz poza Rosją poważnie działa jedynie na Ukrainie, Białorusi i w Kazachstanie.

— Koncepcja twórców Yandeksu opiera się na założeniu, że na każdym dużym rynku jest miejsce i zapotrzebowanie na gracza numer dwa — twierdzi Bogdan Wiśniewski.

Yandex na nowych rynkach nie stosuje strategii małych kroków. Jeśli polski oddział dostanie zielone światło, na rozwój pójdą miliony dolarów.

46

milionów Tylu użytkowników miał w kwietniu Yandex, co oznacza, że jest 67 pod względem popularności witryną na świecie.

97,33

proc. Taki odsetek wyszukiwań internetu w Polsce w zeszłym tygodniu obsłużył Google.

26,5

Taki odsetek rynku wyszukiwarek w USA ma Bing.

Od ZSRR do Nasdaq

Początki Yandeksu sięgają 1989 r., kiedy brał on udział w tworzeniu wyszukiwarki na wewnętrzne potrzeby Związku Radzieckiego. Strona Yandex.ru wystartowała 14 lat temu, rok później oferowała już reklamę kontekstową. W 2003 r. wyszukiwarka pierwszy raz wykazała zysk. Pięć lat temu otworzyła biura m.in. na Ukrainie a Moskwianom udostępnił całodobowy monitoring ruchu ulicznego. W maju spółka zadebiutowała na Nasdaq, dostając zastrzyk 1,3 mld USD. Obecnie spółka oprócz siedziby w Moskwie prowadzi filię w Krzemowej Dolinie. Zatrudnia ponad 2,6 tys. pracowników. Zarząd składa się z Rosjan, ale w radzie nadzorczej zasiada kilkoro amerykańskich i zachodnioeuropejskich inwestorów. W pierwszym kwartale tego roku z usług Yandeksu skorzystało niemal 130 tys. reklamodawców.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu