To wniosek z badań University of Southern California. Nietrudno się domyślić, że chodzi o falę negatywnych internetowych komentarzy wobec filmu, wyprodukowanego przez studio Lucasfilm, należące do The Walt Disney Company.
— Duża część tej krytyki była sterowana politycznie — twierdzi Morten Bay z kalifornijskiego uniwersytetu. Celem propagandowych działań w sieci było szerzenie przekonania o podziale amerykańskiego społeczeństwa, co jest strategicznym celem amerykańskiego neonazistowskiego ruchu tzw. alt-rightmovement, który m.in. zaprzecza holocaustowi, oraz Rosji. Internauci krytykowali m.in. promowanie w filmie kobiet i negatywnie wypowiadali się o jego antyfaszystowskich wątkach. Film zarobił na świecie 1,3 mld USD. „Nie lekceważcie potęgi ciemnej strony” — ostrzega MarketWatch.
