Analitycy są zdania, że Bank BPH pokaże najgorsze w tym roku wyniki kwartalne. Zarząd spółki zapewnia,
że są one bardzo dobre.
Zarząd Banku BPH twierdzi, że spółka ma za trzeci kwartał bardzo dobre wyniki, co jest zasługą działalności podstawowej — przede wszystkim rozwoju akcji kredytowej.
— Motorem wzrostu w trzecim kwartale były nasze strategiczne produkty — karty kredytowe i kredyty hipoteczne, które utrzymały wysoką dynamikę przyrostów — mówi Józef Wancer, prezes Banku BPH.
Podkreśla, że inwestorzy powinni być tym bardziej zadowoleni z wyników. Zwłaszcza że na ich wysokość nie wpłynęły transakcje jednorazowe. Dodaje, że spółka ujawni wyniki w przyszłym tygodniu.
Lepiej, ale gorzej
Co ciekawe, zdaniem analityków, to właśnie brak transakcji jednorazowych spowoduje, że zysk wypracowany w trzecim kwartale będzie niższy niż w poprzednich.
— Sądzę, że bank zarobił 165,4 mln zł i będzie to najgorszy kwartalny wynik netto w tym roku. Powodem jest brak w skonsolidowanym wyniku zysku, jaki przynosił Górnośląski Bank Gospodarczy, a także profitów ze sprzedaży tej spółki — mówi Artur Szeski, analityk CDM Pekao SA.
Jego zdaniem, w całym roku bank zarobi 740 mln zł.
— Stawiam na to, że za 2004 r. wynik netto Banku BPH wyniesie 746 mln zł, a za sam trzeci kwartał 155 mln zł — ocenia Marcin Materna, analityk Millennium DM.
Trzeci na rynku
Jeśli prognozy się sprawdzą, Bank BPH, który pod względem wysokości kapitałów jest czwartą spółką na rynku, będzie miał trzeci wynik w sektorze — po PKO BP i Pekao SA.
Zarząd zapowiada, że bank zamierza utrzymać do końca roku tempo przyrostu kredytów hipotecznych, które wynosi ponad 40 proc. Bank ma prawie 19-proc. udział w tym rynku, co daje mu drugie miejsce po PKO BP.