Rozczarowanie przyszło z USA

  • Marcin Kiepas
03-04-2013, 17:00

Wydarzeniem środy była publikacja danych z amerykańskiego rynku pracy oraz usług. Słabsze od oczekiwań raporty popsuły nieco nastroje na giełdach, stając się jednocześnie impulsem do korekcyjnego odbicia na EUR/USD.

W marcu sektor prywatny w USA stworzył 158 tys. nowych miejsc pracy. To mniej niż zakładał rynek, który spodziewał się odczytu na poziomie 200 tys. Negatywną wymowę raportu łagodzi jednak duża korekta danych z lutego. Ostatecznie w tym miesiącu zatrudnienie w sektorze prywatnym znalazło 237 tys. osób, podczas gdy pierwsze szacunki mówiły o 198 tys.

Jednoznacznie negatywną (w ujęciu relatywnym) miały za to dane opisujące kondycję sektora usług w USA. Obrazujący ją indeks ISM spadł w marcu do 54,4 pkt. z 56 pkt. przed miesiącem. Prognozowano tymczasem spadek jedynie do 55,8 pkt.
Gorsze od oczekiwań raport makroekonomiczne popsuły nastroje na Wall Street i przyczyniły się do pogłębienia spadków w Europie. Jednocześnie lekko osłabiły one dolara w relacji do euro, stając się pretekstem do wzrostowego odbicia na tej parze. O godzinie 16:45 za euro trzeba było zapłacić 1,2846 dolara wobec 1,2825 dolara wczoraj na zamknięciu. Nie wpłynęło to na zmianę układu sił na wykresie EUR/USD. W dalszym ciągu wzrosty należy traktować w kategoriach korekty, zakładając atak na listopadowy dołek (1,2661).

Na kilkanaście godzin przed tym, zanim inwestorzy poznają decyzję Banku Japonii (BoJ) ws. polityki monetarnej, jen zyskiwał w relacji do głównych walut. W środę kurs USD/JPY spadł do 92,84 jenów, a EUR/JPY do 119,31 jenów. Rynki słusznie zakładają, że oczekiwania odnośnie nowej polityki BoJ są tak duże, że prawdopodobieństwo rozczarowania wydaje się być większe, niż pozytywnej niespodzianki. Mówić wprost prawdopodobieństwo umocnienia jena w kolejnych tygodniach jest większe niż jego gwałtownej przeceny.

W czwartek potencjalnych impulsów, a co się z tym wiąże również emocji, nie zabraknie. O polityce monetarnej będzie decydował nie tylko wspomniany Bank Japonii, ale również Bank Anglii i Europejski Bank Centralny. Inwestorzy poznają również marcowe odczyty indeksów PMI, obrazujących kondycję sektora usług w dużej grupie państw europejskich. Zaplanowane są też wystąpienia publiczne prezesów Europejskiego Banku Centralnego i Rezerwy Federalnej.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Kiepas, Admiral Markets Polska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Rozczarowanie przyszło z USA