Rozejm PiS z inwestorami wywołał hossę

Zmiana nastawienia rządu w Warszawie na bardziej prorynkowe to przyczyna znaczącej poprawy postrzegania Polski przez globalnych inwestorów.

Od początku miesiąca indeks WIG20, wyrażony w dolarze i z uwzględnieniem dywidend, zyskał 8,7 proc. Ten najlepszy wyniki wśród monitorowanych przez Bloomberga 94 głównych indeksów giełdowych z całego świata to efekt zawarcia przez rząd PiS rozejmu z inwestorami, komentuje agencja. Na początku lipca wicepremier Mateusz Morawiecki przedstawił projekt zmian w OFE, który wbrew obawom rynkowym nie zakładał nacjonalizacji akcji z portfeli funduszy. Tymczasem projekt pomocy dla frankowiczów sprzed dwóch tygodni oddalił obawy przed przymusowym przewalutowaniem kredytów frankowych i jego wpływem na kondycję sektora bankowego.

- Inwestorzy docenili zaskakującą zmianę w podejściu rządu na bardziej prorynkowe. Są gotowi, by kontynuować zakupy polskich akcji, jednak pod warunkiem, że zmiana nastawienia rządu okaże się trwała – komentował w rozmowie z Bloombergiem Dariusz Górski, szef działu analiz w DM BZWBK.

Od szczytu z maja 2015 r. do styczniowego dołka WIG20, wyrażony w dolarze i z uwzględnieniem dywidend, stracił 40,6 proc., co należało do najgorszych wyników na świecie. Jednak zejście wskaźnika ceny do wartości księgowej dla spółek z indeksu po raz pierwszy od dna kryzysu finansowego poniżej 1,0 oraz powolne podwyższanie prognoz zysków (od kwietnia prognozy zysków dla spółek z WIG poszły w górę o 7 proc.) sprawiło, że polskie akcje są wyceniane wyjątkowo atrakcyjnie. Aby zwyżki na rynkach polskich aktywów okazały się trwałe, założenia z projektów muszą zostać powtórzone w gotowych ustawach.

- Ryzyko związane z regulacjami nie zniknęło do końca – ostrzega Konrad Księżopolski, analityk Haitong Banku.

Mimo to inwestorzy dali rządowi dużny kredytem zaufania. W ostatnim miesiącu złoty znalazł się wśród dwóch najsilniejszych spośród 32 głównych walut świata monitorowanych przez Bloomberg, po tym jak w czerwcu obliczany przez Bank Rozliczeń Międzynarodowych skorygowany o inflację kurs złotego wobec partnerów handlowych Polski zbliżył się do 12-letniego dołka. Tak silne odbicie od długoterminowego wsparcia daje nadzieje na trwałe odwrócenie złej passy złotego z ostatnich lat.

Tymczasem różnica w rentownościach 10-letnich obligacji Polski i uznawanych za punkt odniesienia analogicznych papierów niemieckich, znalazła się w ostatnich dniach najniżej od marca. Interpretowana jako premia za ryzyko inwestowania w Polsce miara zbliżyła się do 270 punktów bazowych, choć jeszcze dwa miesiące temu, na fali obaw przed niekorzystnymi dla rynków rozwiązaniami i dalszymi obniżkami ratingów, przekraczała 330 punktów. Obecnie premia ta ma pole do spadku wyraźnie poniżej 200 punktów (co wsparłoby zarówno polskie obligacje skarbowe, jak i akcje), podpowiada analiza techniczna. Tymczasem obliczany dla spółek z WIG20 wskaźnik cen do oczekiwanych zysków sięga 12,0, co oznacza, że mimo zwyżek wyceny nad Wisłą są wciąż o 10 proc. niższe niż przeciętnie na rynkach wschodzących.

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Polecane