Różnice zjadły 45 mln zł

Zbigniew Kazimierczak
opublikowano: 2004-03-12 00:00

Uniezależnić się od kursu euro — to główny cel największego w kraju producenta farb i lakierów na ten rok.

Polifarb Cieszyn-Wrocław, jeden z głównym graczy na rynku, zdołał w ubiegłym roku zwiększyć zyski o 16 proc. — do 17,4 mln zł.

— Nasze wyniki znajdowały się pod ogromnym wpływem spadającego kursu złotego wobec euro — przyznaje Arnold Peterse, prezes Polifarbu.

Igor Jeliński, dyrektor finansowy, dodaje, że wyższy zysk dało się wypracować głównie dzięki wzrostowi sprzedaży (o 9 proc.), przy jednoczesnym utrzymaniu kosztów na poprzednim poziomie. Pomógł też eksport, który zwiększył się z 10 do 16 proc. produkcji.

Zespół antykursowy

Polifarb intensywnie zabrał się jednak za prace zmierzające do uniezależnienia wyników od kursu euro. Jeszcze w 2003 r. ponad 70 proc. materiałów było rozliczanych w tej walucie, dlatego osłabienie złotego kosztowało firmę 45 mln zł. Ostatnio poziom ten spadł poniżej 60 proc., a zarząd szacuje, że docelowo uda się zmniejszyć go do około 40 proc.

— Pracuje nad tym specjalnie powołany zespół — mówi Igor Jeliński.

Chodzi głównie o renegocjacje kontraktów i możliwie największe przeniesienie zakupu komponentów z zagranicy do Polski. Niestety, nie wszystkie składniki do produkcji farb i lakierów są w kraju dostępne, część nie spełnia też wymagań Polifarbu.

Sprzedaż rośnie

Działania te już przynoszą pierwsze efekty. Poza tym w pierwszych dwóch miesiącach spółka miała dobrą sprzedaż.

W relacji do analogicznego okresu 2003 r. zwiększyła się o 11 proc. i prezes Arnold Peterse sugeruje, że dwucyfrowe tempo wzrostu zostanie utrzymane także w kolejnych miesiącach. To oznacza, że tegoroczne przychody Polifarbu powinny przekroczyć 700 mln zł. Spółka planuje zainwestować w tym czasie 24 mln zł, co jest wielkością porównywalną do poprzedniego roku.