ROZPOCZĄŁ SIĘ SEZON POLOWAŃ W KANADZIE

Artur Lisowski
03-09-1999, 00:00

ROZPOCZĄŁ SIĘ SEZON POLOWAŃ W KANADZIE

Co roku dwudziestu pięciu polskich myśliwych wyjeżdża do kraju klonowego liścia

Polowanie w Kanadzie kosztuje średnio 25 tys zł. Jak mówią sami myśliwi, ze względu na tak wysoką cenę, na wyjazd mogą sobie pozwolić tylko osoby zamożne. Najliczniejszą grupę stanowią ludzie biznesu i polityki.

Zdecydowana większość polskich myśliwych, którzy wyjeżdżają na polowania do Afryki i Kanady to członkowie Polskiego Klubu Safari.

— W tej chwili jest nas około 150, z tego około 50 jeździ na polowania do Afryki, Rosji, Kanady, Mongolii, na Alaskę. Wyjazdy do Afryki zdecydowanie dominują. Drugim najczęściej odwiedzanym miejscem polowań jest Kanada. Nasi myśliwi dolatują do Vancouver, skąd docierają do Princ Georgia — byłej kolonii brytyjskiej — mówi Janusz Sikorski, sekretarz Polskiego Klubu Safari, który co roku jeździ na safari do Kanady.

Dużą grupę uczestników takich polowań stanowią politycy i ludzie biznesu. Należy do nich między innymi senator Henryk Stokłosa oraz Adam Smorawiński, dyrektor generalny BMW w Polsce, który pierwszego września wybrał się na dwutygodniowe safari do kraju klonowego liścia.

— Regularnie poluję w Afryce i Kanadzie. Nie nastawiam się jednak na upolowanie jakiejkolwiek zwierzyny. Jeżdżę po określone trofea. Na tegorocznym polowaniu w Kanadzie chciałbym strzelić karibu i leoparda — powiedział przed wyjazdem Adam Smorawiński.

Cena za polowanie

Na polowanie do Kanady najlepiej jechać pod koniec sierpnia i we wrześniu, kiedy trwa bukowisko (okres godowy łosi), a niedźwiedzie intensywnie żerują przed zbliżającą się zimą. Wtedy też poluje się na karibu, kojoty i wilki.

— Koszty safari w Kanadzie z przelotem i odstrzałem niedźwiedzia lub łosia wahają się w granicach 20-27 tys. zł. Polowanie trwa średnio od 7 do 10 dni. Cena zależy głównie od gatunku zwierzyny, którą chce upolować myśliwy. Inne są koszty jeżeli jest to niedźwiedź czarny (mały), a inne, gdy brunatny — opowiada Janusz Sikorski.

Uczestnikowi polowania zawsze towarzyszy zawodowy myśliwy, który w zależności od sytuacji zabrania lub pozwala oddać strzał do zwierzyny.

Polowania w Afryce są zwykle zorganizowane na wysokim, wręcz luksusowym poziomie. W południowej części czarnego lądu mieszka się w rezydencjach.

Głównie dla traperów

W Kanadzie jest bardziej dziko. Z tego powodu dla prawdziwego myśliwego polowania w tym kraju mogą być czasami atrakcyjniejsze niż te organizowane na czarnym lądzie.

— Na polowania do Kanady wyjeżdża około 25 Polaków rocznie, podczas gdy do Afryki jeździ średnio dwa razy więcej osób. W Kanadzie polujemy w warunkach traperskich, często w bardzo niedostępnym terenie. Trzeba mieć dobrą kondycję fizyczną. Polujemy głównie z podchodu i konno — opowiada sekretarz Polskiego Klubu Safari.

Obecnie na polowania do Kanady jeździ zbyt mało osób, żeby opłaciło się prowadzić biuro podróży wyspecjalizowane w ich organizacji.

— Specjalnie dla członków naszego klubu wyszukujemy i dostarczamy oferty biur, które organizują zagraniczne polowania. Prowizja firmy przygotowującej wyjazdy wynosi zwykle od 10 do 15 proc. całkowitych kosztów wyprawy — ocenia Janusz Sikorski.

DWA W JEDNYM: W koszt polowania w Kanadzie często wliczona jest również wycieczka w góry — mówi Janusz Sikorski, sekretarz Polskiego Klubu Safari. fot. Małgorzata Pstrągowska

CZAS NA ŁOWY: Na tegorocznym polowaniu w Kanadzie chciałbym strzelić karibu oraz leoparda — mówi Adam Smorawiński, dyrektor generalny BMW w Polsce. fot. ARC

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Artur Lisowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / ROZPOCZĄŁ SIĘ SEZON POLOWAŃ W KANADZIE