RPP będzie ponownie rozmawiać o polskich stopach

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 2001-05-28 19:48

We wtorek rozpoczyna się dwudniowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej, które może przynieść kolejną redukcję podstawowych stóp procentowych. Cięcia chcą rząd i przedsiębiorcy, jednak kierowany przez Leszka Balcerowicza organ już wielokrotnie dowiódł swojej niezależności. Na decyzję RPP czeka rynek finansowy i walutowy, z których w poniedziałek wiało nudą.

Analitycy są zgodni w dwóch kwestiach – cięcie stóp jest konieczne, ale w maju do niego nie dojdzie (opinia Bank Handlowy i CDM Pekao). Z opinią bankowców zgodziła się Hanna Gronkiewicz-Waltz.

- Ubolewam, że RPP nie wykorzystała momentu wcześniej, gdy pomyślne były wyniki inflacji. Po ostatnich danych dotyczących inflacji bazowej uważam, że dziś nie ma możliwości do obniżki stóp - powiedziała w poniedziałek wiceprezes Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju (szersza wypowiedź).

Przypomnijmy, że inflacja bazowa netto (po wyłączeniu cen żywności i paliw), wzrosła z 6,7 proc. w marcu do 7,0 proc. w kwietniu. To właśnie głównie wskaźnikiem inflacji bazowej kieruje się RPP ustalając wysokość stóp procentowych. W analogicznym okresie ubiegłego roku wskaźnik inflacji bazowej wynosił 8,8 proc. (więcej o niekorzystnych danych makroekonomicznych przeczytasz tutaj).

17 proc., które obecnie liczy podstawowa stopa banku centralnego, to stanowczo za dużo dla członków rządu. By skłonić RPP do ustępstw, Jarosław Bauc, minister finansów, zapowiedział nawet cięcia w wydatkach budżetowych w 2001r. Już w środę przekonamy się, czy poświęcenia władz fiskalny skłoni władze monetarne do zmniejszania „ceny pieniądza”.

ONO