Rada Polityki Pieniężnej pozostawiła podstawowe stopy procentowe na dotychczasowym poziomie. To decyzja zgodna z oczekiwaniami rynku. Analitycy liczą na redukcję w styczniu.
Podczas grudniowego posiedzenia RPP nie zaskoczyła rynku redukcją stóp, jak miało to miejsce w listopadzie. Po zakończonym wczoraj posiedzeniu rady podstawowa stopa NBP nadal wynosi 6,75 proc.
RPP podkreśliła, że stopy są adekwatne do obecnej sytuacji gospodarczej i nie należy spodziewać się kolejnych cięć.
— U podłoża decyzji legła analiza czynników kształtujących poziom inflacji w przyszłości. Powodem zadowolenia rady jest fakt, że według danych od stycznia do października inflacja średnioroczna w Polsce jest poniżej kryteriów z Maastricht. W Polsce wyniosła ona 2,4 proc., a górna wymagana granica to 2,9 proc. — tłumaczy Leszek Balcerowicz, prezes NBP.
Utrzymanie stóp na dotychczasowym poziomie było oczekiwane przez większość analityków i zostało już wcześniej zdyskontowane.
— Piąta z rzędu redukcja stóp zostałaby odebrana jako obawa banku centralnego o krótkookresowy wzrost gospodarczy. To mogłoby osłabić sentyment inwestorów do naszego rynku — dodaje Marcin Mróz, ekonomista Societe Generale.
W opinii ekonomistów, w styczniu lub najpóźniej w lutym RPP będzie zmuszona dokonać kolejnego cięcia w odpowiedzi na dalszy spadek inflacji oraz przedłużający się zastój gospodarczy.