Spadek ten, który sprowadził notowania poniżej poziomu 37 rubli, był reakcją na doniesienia ze wschodniej Ukrainy, gdzie po ustaleniach prezydentów Ukrainy i Rosji, jest szansa na zawieszenie broni. To automatycznie dało nadzieje na krok w kierunku pokoju, oddalając jednocześnie wizję nałożenia na Rosję nowych sankcji gospodarczych. Aprecjacja rubla była więc zupełnie naturalna.
Na gruncie analizy technicznej środowy spadek do 36,8380 pod koniec aktywnego handlu w Europie nie zmienia jeszcze układu sił. Kurs USD/RUB w dalszym ciągu znajduje się powyżej szczytu z połowy marca (36,7159), a także wewnątrz rysowanego od końca czerwca kanału wzrostowego. Sygnałem sprzedaży będzie dopiero wybicie dołem z tego kanału, czyli spadek poniżej 36,4000. Do tego czasu cofnięcie USD/RUB należy odczytywać tylko jako korektę.