RUCH PĘDZI DO PRYWATYZACJI

Artur Niewrzędowski
opublikowano: 28-05-1999, 00:00

RUCH PĘDZI DO PRYWATYZACJI

Nowy prezes zapowiada zdynamizowanie działalności największego krajowego kolportera

GRA ZESPOŁOWA: W zarządzaniu Ruchem stawiam na grę zespołową, gdyż bez spójnej polityki przedsiębior-stwo będzie nadal traciło na wartości — mówi Marek Czarnecki, prezes Ruchu. fot. B. Skrzyński

Marek Czarnecki, powołany kilka dni temu na stanowisko prezesa Ruchu, uważa, że lider krajowego kolportażu prasy nie powinien zbyt długo czekać na prywatyzację. W najbliższych tygodniach powstanie ostateczna wersja strategii rozwoju firmy na lata 1999-2003. Jej głównym punktem będzie podniesienie rentowności przedsiębiorstwa do poziomu 5-6 proc.

Zdaniem Marka Czarneckiego, Ruch ze względu na specyfikę działalności handlowej powinien jak najszybciej zostać sprywatyzowany.

— Jest kwestią otwartą, czy do firmy ma wejść inwestor branżowy lub pasywny, czy też dobrym wyjściem będzie oferta publiczna i wprowadzenie firmy na giełdę. Nie ma też decyzji co do tego, czy prywatyzacja zacznie się jeszcze w tym roku czy też w latach następnych — twierdzi prezes Czarnecki.

Uważa on, że impas w prywatyzacji Ruchu, związany z sądowym postanowieniem, zakazującym ministrowi skarbu zbywania części akcji przedsiębiorstwa, o które ubiega się polsko-francuskie konsorcjum Hachette-Wydawcy Prasy, jest do rozwiązania. Nie mówi jednak, na czym to rozwiązanie miałoby polegać.

Strategia do poprawki

Działający od 20 maja nowy zarząd Ruchu w najbliższych tygodniach zakończy prace nad opracowywaniem strategii rozwoju spółki.

— Oprócz analiz przygotowywanych przez Deloitte & Touche skorzystamy z doradztwa prof. Krzysztofa Obłoja z UW. Jedno jest pewne: naszymi priorytetami będą zwiększenie rentowności firmy, obniżka kosztów oraz reorganizacja jej struktury — mówi prezes.

Twierdzi, że obecna bardzo niska rentowność wynika z błędnej polityki, prowadzonej przez poprzednie zarządy Ruchu. Ma jednak nadzieję, że w ciągu trzech-czterech lat firma będzie w stanie poprawić rentowność do 5-6 proc.

Po pierwsze kontroling

Zdaniem prezesa, najsłabszą stroną Ruchu jest brak spójnej strategii działania między oddziałami regionalnymi oraz nieszczelny system finansowy.

— Między oddziałami trzeba wypracować jednolitą politykę działania w zakresie dystrybucji, promocji, sprzedaży oraz ustalić, na czym tak naprawdę Ruch najwięcej zarabia. Obecnie operacje handlowe nie są jego najmocniejszą stroną, gdyż większość zysku jest tworzona przez działalność pomocniczą, np. dzierżawę, transport czy reklamę na kioskach. Zamierzamy te proporcje zmienić — zapewnia prezes Ruchu.

Zapowiada, że po to, by mieć jasny obraz spółki, nowy zarząd wprowadzi pełny kontroling finansowy.

Konieczne zadłużenie

Przy obecnym poziomie zysku i rentowności dalszy rozwój Ruchu może odbywać się jedynie przy zewnętrznym wsparciu finansowym. Oznacza to, że przedsiębiorstwo będzie się musiało w najbliższych miesiącach zdecydować na zaciągnięcie kredytów bankowych lub emisję papierów dłużnych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Artur Niewrzędowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / RUCH PĘDZI DO PRYWATYZACJI