Ruch zapowiada, że do końca roku zarobi około 14 mln zł. To pięć razy więcej niż przed rokiem, ale ciągle poniżej dawnej średniej. Poprawa kondycji finansowej, sieci sprzedaży i organizacji wewnątrz firmy mają przygotować spółkę do planowanego na przyszły rok debiutu giełdowego.
W pierwszym półroczu Ruch — największy dystrybutor prasy w kraju — zanotował około 7,5 mln zł zysku netto przy 1,8 mld zł przychodów ze sprzedaży.
— W ubiegłym roku mieliśmy najgorsze w historii wyniki finansowe. Teraz sytuacja wraca do normy. Nie powinniśmy mieć problemów z podwojeniem zysku do końca roku — mówi Miron Maicki, prezes Ruchu.
W ubiegłym roku Ruch zarobił zaledwie 2,8 mln zł. Wcześniej każdego roku spółka zarabiała około 20 mln zł. W grudniu Wiesław Kaczmarek m.in. z powodu słabych wyników finansowych zmienił zarząd. Nowe władze oskarżyły poprzednie o niegospodarność.
— Skierowaliśmy do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Chodzi o nieprawidłowości, które miały miejsce np. przy informatyzacji spółki. Nasze zarzuty potwierdziliśmy, zlecając zewnętrznej firmie audyt — wyjaśnia szef spółki.
Poprawa wyników Ruchu to jeden z warunków udanej prywatyzacji spółki. Ministerstwo Skarbu Państwa zakłada, że w przyszłym roku firma zostanie upubliczniona.
— Wejście na giełdę jest dobrym pomysłem. Przy prywatyzacji możemy wyemitować nowe akcje i w ten sposób zdobyć kapitał na inwestycje. Na razie jest zbyt wcześnie na szczegóły — mówi Miron Maicki.
MSP chce sprzedać do 85 proc. akcji dystrybutora prasy. Obecnie trwa odbiór analiz przedprywatyzacyjnych. Po ich analizie podjęta zostanie ostateczna decyzja dotycząca sposobu prywatyzacji spółki. Jeśli spełnią się zapowiedzi resortu, to przyszły rok może stać pod znakiem kilku dużych prywatyzacji z udziałem GPW. Poza Ruchem upubliczniony ma zostać Ciech, PZU, Południowy Koncern Energetyczny, Polmos Białystok oraz dwa banki: PKO BP i BGŻ.
Jeszcze przed ostateczną decyzją o upublicznieniu Ruchu resort musi rozwiązać problem z Hachette, francuskim inwestorem, który zaskarżył decyzję o unieważnieniu przetargu — w 1996 r. ministerstwo podpisało list intencyjny z Francuzami dotyczący sprzedaży akcji Ruchu.
Problemy właścicielskie nie przeszkadzają jednak Ruchowi współpracować z Francuzami.
— Podpisaliśmy umowę na dostarczanie prasy do 75 saloników prasowych Hachette. To bardzo ważny kontrakt, nie tylko pod względem wielkości, ale także porządkowania rynku dystrybucji — ocenia prezes Ruchu.
Przygotowywana do prywatyzacji spółka chce także rozwijać sieć sprzedaży. Obecnie tworzy ją ponad 34 tys. punktów.
— Chodzi nie tylko o nowe, prestiżowe lokalizacje, np. na Trakcie Królewskim w Warszawie, ale także tworzenie dużych salonów prasowych z rozbudowaną częścią multimedialną i Internetem. W tym roku takich salonów powstanie prawdopodobnie sześć — tłumaczy Miron Maicki.
Ruch chce też uzyskać nowe kontrakty, dostarczając prasę do sieci hipermarketów czy stacji benzynowych oraz rozwijać sprzedaż hurtową.



