Ośmiu rosyjskich inspektorów rozpocznie od dziś inspekcję zakładów przetwórstwa mleka.
Ruszają kontrole 75 zakładów mleczarskich, które wyraziły zainteresowanie eksportem na rynek rosyjski. Po wczorajszych ustaleniach w Głównym Inspektoracie Weterynarii (GIW) grupa rosyjskich lekarzy i technologów produkcji przemysłu mleczarskiego wyraziła nadzieję na zakończenie kontroli do 4 listopada (około 25 dni roboczych).
— W inspekcji weźmie udział ośmiu inspektorów, którzy stworzą trzy grupy kontrolne — informuje Jacek Leonkiewicz, radca głównego lekarza weterynarii.
Dziś cała ósemka odwiedzi jeden z zakładów Danona w Warszawie. Jutro podzieli się na grupy w rozbiciu 3/3/2 i ruszy w Polskę.
Nie wiadomo jeszcze, czy ten sam skład rosyjskiej ekipy pozostanie w Polsce do następnych kontroli zakładów przetwórstwa mięsa, drobiu, ryb i jaj. W Rosji nadzór nad mlekiem sprawuje zarówno ministerstwo zdrowia, jak i służba weterynaryjna. Grupa przybyłych inspektorów reprezentuje obie służby.
— Nie wiemy więc, czy wszyscy będą mieli uprawnienia do kontroli innych zakładów — tłumaczy Jacek Leonkiewcz.
Na inspekcję czeka jeszcze 170 zakładów przetwórstwa drobiu, ryb i jaj. Stopniała jednak liczba zakładów mięsnych. Z 85 firm, które wstępnie wyrażały zainteresowanie eksportem do Rosji, na liście do inspekcji pozostało już tylko 50.
W poprzedniej turze kontroli wzięło udział siedmiu lekarzy weterynarii, którzy skontrolowali 75 zakładów. Pozytywną odpowiedź otrzymało 19.