Hans Blix, szef inspektorów rozbrojeniowych ONZ, przyleciał w poniedziałek do Bagdadu, żeby przygotować misję rozbrojeniową, określoną w rezolucji Rady Bezpieczeństwa. To może być ostatnia nadzieja Bagdadu na uniknięcie inwazji amerykańskiej. Amerykanie nie ukrywają sceptycyzmu: nie bardzo wierzą, że Saddam Husajn bezwarunkowo podporządkuje się inspekcjom. Waszyngton konsekwentnie ostrzega, że jeśli Husajn sam się nie rozbroi, rozbroją go Amerykanie — w koalicji lub, w razie konieczności, sami. W skład ekipy, na której czele stoi Hans Blix i Mohammed El Baradei, szef Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA), wchodzi 24 techników — specjalistów od logistyki i łączności. Faktyczna misja rozbrojeniowa — na mocy rezolucji nr 1441 — rozpocznie się prawdopodobnie nie wcześniej niż 27 listopada. Do 25 grudnia w Iraku ma się znaleźć 80-100 inspektorów.