Urząd Nadzoru nad Funduszami Emerytalnymi zauważa systematyczny wzrost popularności międzyzakładowych programów emerytalnych jako instytucji stwarzającej szerokie możliwości dla pracodawców małych i średnich. Do wczoraj UNFE zarejestrował 144 pracownicze programy emerytalne (PPE) — w tym 57 samodzielnych oraz 87 programów międzyzakładowych. Wśród tych ostatnich jedna umowa obejmuje 60 pracodawców, również jedna — 8 podmiotów, trzy zawarte są przez 5 pracodawców (każda), stronami dwóch jest zaś po 2 pracodawców. Kolejne programy międzyzakładowe znajdują się w trakcie procesu rejestracyjnego. Interesujące, iż wśród już zarejestrowanych PPE znaczny udział mają programy utworzone przez pracodawców zatrudniających do 250 pracowników.
Dane liczbowe świadczą o systematycznym wzroście zainteresowania korzyściami wynikającymi z gromadzenia oszczędności w ramach III filaru, czyli poprzez udział w formach dobrowolnego oszczędzania, jakie stanowią pracownicze programy emerytalne. Zwiększenie ich powszechności i popularyzacja były przedmiotem prowadzonej przez UNFE akcji edukacyjno-informacyjnej, skierowanej do pracowników i pracodawców. Jej celem było przybliżenie obu tym środowiskom aspektów tworzenia i funkcjonowania programów, przekazanie niezbędnej wiedzy o sposobach realizacji przedsięwzięcia oraz informacji o przysługujących prawach i korzyściach, związanych z uczestnictwem.
Pracowniczy program emerytalny powstaje z inicjatywy pracodawcy, który odpowiada zarówno za stronę finansową, jak i kwestie organizacyjne związane z przygotowaniem jego struktury prawnej. Natomiast Urząd Nadzoru nad Funduszami Emerytalnymi czuwa nad bezpieczeństwem środków oraz ochroną interesów jego uczestników. W trosce o to, by program stanowił trwałą instytucję funkcjonującą przez wiele lat i by spełnił swój cel — zabezpieczenie przyszłości finansowej uczestników — UNFE stara się wskazać pracodawcom czynniki ważne przed podjęciem decyzji o zaoferowaniu pracownikom programu. Należą do nich skalkulowanie i rozważenie wysokości kosztów, jakie pracodawca będzie musiał ponieść w celu zorganizowania i prowadzenia PPE, dokonanie oceny sytuacji finansowej firmy oraz porównanie finansowych aspektów produktów różnych instytucji oferujących obsługę programu.
Wciąż jednak podnoszony jest argument, że utworzenie PPE wiąże się z podjęciem przez pracodawcę znacznego wysiłku organizacyjno-finansowego, co dla mniejszych podmiotów stanowi istotny problem i często okazuje się czynnikiem hamującym. Wydaje się, iż ustawa daje doskonałą możliwość rozwiązania takiej sytuacji — jest nią utworzenie programu międzyzakładowego. Ustawowa zachęta została już pozytywnie zweryfikowana liczbą wniosków złożonych do UNFE przez pracodawców, decydujących się na jej wykorzystanie.
Program międzyzakładowy jest strukturą tworzoną w celu umożliwienia gromadzenia środków na zbliżonych zasadach przez jego uczestników, zatrudnionych u różnych pracodawców. Rozwiązanie to znacznie ułatwia realizację przedsięwzięcia, szczególnie ze względu na obniżenie kosztów. Pracodawcom i reprezentacjom pracowników daje znacznie lepszą pozycję negocjacyjną w rozmowach z instytucją finansową. Podmiot zarządzający będzie bardziej skłonny do obniżenia opłat związanych z gromadzeniem środków pochodzących ze składek, ze względu na fakt zarządzania większą ilością aktywów.
Umowę o wspólnym międzyzakładowym programie emerytalnym mogą podpisać pracodawcy, którzy zatrudniają co najmniej po pięciu pracowników. Pracodawca prowadzący działalność nieprzerwanie od trzech lat może przystąpić do umowy o wspólnym programie, jeśli zatrudnia co najmniej trzech pracowników. Do takiej umowy może przystąpić również nowy pracodawca, jeżeli uzyska zgodę pozostałych pracodawców na przystąpienie i objęcie jego pracowników programem oraz jeżeli zaakceptuje warunki umowy i programu.
Obserwując zwiększanie się zainteresowania pracodawców tworzeniem PPE przy wykorzystaniu omawianego rozwiązania, można wnioskować, iż zyskało ono ich aprobatę. Pracowniczy program emerytalny nie jest już postrzegany przez pracodawców jako przedsięwzięcie skomplikowane i trudne do wdrożenia.
Autorka jest specjalistą Departamentu Pracowniczych Programów Emerytalnych UNFE