Aldi uruchomił stronę internetową. Za jej pośrednictwem szuka gruntów, sklepów i kadr.
Spośród największych sieci handlowych świata w Polsce działają już prawie wszystkie—oprócz amerykańskiej sieci Wal-Mart i niemieckiej Aldi. Ta ostatnia jednak wkrótce zadebiutuje na naszym rynku.
Market z ogłoszenia
Choć Aldi mocno dawkuje informacje o swoich planach ekspansji w Polsce, to jednak coraz więcej szczegółów wychodzi na światło dzienne.
— W celu otwarcia marketów Aldi poszukujemy na terenie całej Polski działek o wielkości od 4 do 6 tys. mkw. lub większych oraz budynków o powierzchni użytkowej od 800 do 1200 mkw. posiadających około 100 miejsc parkingowych i możliwość dostawy towarów przez 40-tonowe samochody ciężarowe. W przypadku najmu zapewniamy płatność czynszu z góry oraz sfinansowanie przebudowy bądź rozbudowy — czytamy na polskojęzycznej stronie internetowej uruchomionej przez Aldiego (www.aldi-nord.pl).
Maksymalnie 30 lat
Nie wiadomo, gdzie powstaną pierwsze sklepy pod szyldem Aldi. Wszystko jednak wskazuje na to, że ruszą one już wiosną przyszłego roku. Świadczyć mogą o tym m.in. informacje dotyczące prowadzonej przez sieć rekrutacji kadry menedżerskiej.
„Przygotowujemy państwa w Niemczech w ramach intensywnego treningu typu on-the-job do wykonywania zadań kierowniczych. W jego trakcie zapoznają się państwo z zarządzaniem, zorientowanym na wydajność i koszty, wraz ze wszystkimi funkcjami kluczowymi w handlu detalicznym. Już po roku przejmują państwo samodzielną funkcję kierownika rejonu sprzedaży, łącznie z odpowiedzialnością za personel” — czytamy na stronach Aldi.
Co ciekawe, poszukiwani są kandydaci, którzy nie skończyli jeszcze 30 lat.
Konkurencja nie śpi
— Aldi nie powinien się znacząco odróżniać pod względem wyboru miejscowości, w których będzie otwierać sklepy, od innych sieci sklepów dyskontowych działających w Polsce. Powinien więc być zainteresowany miejscowościami liczącymi co najmniej 10 tys. mieszkańców—mówi Sławomir Nitek, wicedyrektor polskiego oddziału duńskiej sieci Netto, która uruchomiła już w naszym kraju 100 sklepów dyskontowych.
Jego zdaniem, sieci Aldi nie będzie łatwo, bo dostępność atrakcyjnie zlokalizowanych działek pod tego rodzaju obiekty jest dziś już mocno ograniczona.
— Wiele takich działek jest już zarezerwowanych przez inne sieci. Są też w Polsce miasta, które wydają się już nasycone sklepami dyskontowymi, jak na przykład Białogard, gdzie działają wszystkie największe sieci — twierdzi Sławomir Nitek.