PAP: Wzrost cen ropy naftowej zwiększa prawdopodobieństwo przekroczenia górnej granicy celu inflacyjnego, wyznaczonego na 2,5 proc. plus/minus 1 pkt proc. - powiedział we wtorek wiceprezes Narodowego Banku Polskiego, Krzysztof Rybiński.
Dodał, że "to, co się dzieje teraz z cenami ropy, to prawdopodobieństwo jeszcze zwiększa. Ceny ropy mają oczywiście przełożenie na inflację. To jest jeden z tych czynników, które są obiektem naszej wnikliwej analizy" - zaznaczył.
Inflacja jest jednym z dwóch kryteriów zbieżności (które kraj ma spełnić, aby móc przyjąć euro), jakie Polska obecnie spełnia. Drugim jest poziom długu publicznego.
Trzeciego kryterium Polska już nie spełnia. "Od kwietnia Polska nie spełnia już kryterium długoterminowych stóp procentowych" - powiedział Rybiński.
Od czasu ostatniej obniżki stóp procentowych NBP, która miała miejsce 26 czerwca 2003 roku, rentowność obligacji 10-letnich wzrosła o 230 punktów bazowych. W przypadku obligacji pięcioletnich wzrost ten wyniósł około 280 punktów bazowych. W tym samym okresie stopy procentowe NBP nie zmieniały się.
Wiceprezes banku centralnego dodał, że wzrost długoterminowych stóp rynkowych nie jest spowodowany sposobem prowadzenia polityki monetarnej.
"Z naszej analizy wynika, że jest to sytuacja w finansach publicznych" - wyjaśnił.
Rybiński kolejny raz powiedział, że kluczową sprawą dla stabilizacji wzrostu gospodarczego jest reforma fiskalna zakładająca przede wszystkim ograniczenie deficytu budżetowego. Jego zdaniem możliwe jest zejście z deficytem poniżej poziomu 3 proc. PKB w ciągu 2-3 lat, jednak potrzebna jest do tego wola polityczna przeprowadzenia reform fiskalnych.
Według wiceprezesa NBP, bez przeprowadzenia takich reform przyjęcie euro w 2007 roku jest coraz mniej prawdopodobne.
Bank centralny uważa, że euro powinno wejść do powszechnego obiegu najszybciej jak to możliwe, czyli w 2007 roku.
Rząd podtrzymuje, że taką datą mógłby być 2009 rok. W raporcie konwergencji Rada Ministrów założyła zredukowanie deficytu do wymaganego poziomu do 2007 roku. Realnie Polska mogłaby wówczas przyjąć euro w 2009 roku, po dwuletnim uczestnictwie w systemie ERM2, którego głównym celem jest sprawdzenie stabilności waluty.
Marek Chądzyński
mach/ ram/ dan/ pwd/