Ryczałt tak, ale inaczej liczony

opublikowano: 12-04-2013, 11:02

Ministerstwo Finansów chce, by za korzystanie z firmowego auta do celów prywatnych pracownik płacił 45 lub 90 zł podatku dochodowego

O ile sam pomysł podatku nie budzi kontrowersji, o tyle dziwi propozycja, by wysokość ryczałtu (45 lub 90 zł miesięcznie) zależała od pojemności silnika samochodu. A tak proponuje Ministerstwo Finansów (MF) w założeniach do tzw. IV ustawy deregulacyjnej.

Zobacz więcej

FOT. Bloomberg

Propozycja zmian

Korzystanie z samochodu służbowego do celów prywatnych jest przychodem, od którego trzeba zapłacić podatek. Izby skarbowe uważają, że wysokość przychodu trzeba obliczać na podstawie rynkowych cen wynajmu aut.

Nowe zasady mają to uprościć. MF proponuje ryczałt. Przyjęło, że pracownik może miesięcznie jeździć firmowym autem na swoje potrzeby około 300 km (co wystarczyłoby na dojazd z domu do pracy i z powrotem). Przychód z tego tytułu miałby być iloczynem 300 km i stawki kilometrowej, jakiej używa się np. do rozliczenia używania prywatnego samochodu do celów służbowych. Obecna stawka („kilometrówka”) z rozporządzenia ministra infrastruktury dla aut osobowych o pojemności skokowej silnika powyżej 900 cm sześć. wynosi 0,8358 zł za 1 km. Przy 300 km podstawa opodatkowania wyniosłaby więc nieco ponad 250 zł.

W rezultacie pracownik płaciłby co miesiąc 45 zł. Resort finansów uważa, że dla aut z silnikami o pojemności powyżej 2000 cm sześć. podatek powinien być dwukrotnie wyższy — 90 zł. Pracownik, niezależnie od tego, ile kilometrów przez miesiąc wyjeździ firmowym samochodem, zapłaci jedną z dwóch stawek.

Cały tekst przeczytasz TUTAJ>>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu