To „sztuczny, nieznajdujący uzasadnienia w fundamentach” proces kreowania wycen walorów, które są alternatywą dla pieniądza bez pokrycia. — Bankierzy na całym świecie szykują się do powrotu do rzeczywistości i zatrzymania tego szaleństwa z drukowaniem pieniędzy albo rynek sam stwierdzi, że ich już nie chce — powiedział Jim Rogers.Uważany przez wielu inwestorów za guru, poinformował również, że już w maju pozbył się japońskich akcji. Kupuje teraz euro i franka, a sprzedaje dolary. W przypadku surowców poszukuje takich z „nadmiernie zaniżoną” ceną, jak choćby cukier.
Rynek akcji napędzają banki centralne
Jim Rogers, znany inwestor, uważa, że czynnikiem napędzającym zwyżki cen akcji na giełdach są jedynie działania banków centralnych, zasilające rynki w tani pieniądz.