Rynek budowy mieszkań rośnie
Lokali luksusowych już nie brakuje
Zagraniczni inwestorzy chętnie lokują pieniądze na polskim rynku mieszkaniowym. Nic dziwnego — rentowność tego typu przedsięwzięć szacuje się w naszym kraju na nie mniej niż 20 proc. Dla wykonawców budowlanych ten segment rynku staje się coraz ważniejszy.
Z wstępnych danych GUS-u wynika, że w Polsce powstaje coraz więcej mieszkań. Tylko w 1999 r. rozpoczęto budowę 133,6 tys. lokali, czyli o 42,3 proc. więcej niż w roku 1998. Na wznoszeniu mieszkań zarabiają przedsiębiorstwa krajowe, choć coraz częściej rynkiem tym interesują się firmy zachodnie.
Potrzeba luksusu
Podobnie jak na rynku nieruchomości komercyjnych, tak i w segmencie mieszkaniowym obserwuje się podział na obiekty o zwykłym standardzie i bardziej luksusowe. Wraz z coraz większą liczbą drogich apartamentów wzrastają wymagania klientów. Na rynku drogich mieszkań pojawili się zachodni inwestorzy. Szacuje się, że rentowność lokat w takie obiekty utrzymuje się na poziomie nie niższym niż 20 proc. W luksusowe mieszkania inwestuje między innymi firma Glob Trade Center (apartamenty przy Królikarni w Warszawie), AIG/Lincoln (osiedle Kampinos) czy spółka BAR PAL Holdings BV (ogrody Shiraz). Wartość takich inwestycji to kwoty rzędu kilkunastu milionów USD, np. w przypadku ogrodów Shiraz sumę tę szacuje się na 20 mln USD (około 80 mln zł). Analitycy zwracają jednak uwagę na to, że rynek luksusowych apartamentów jest już nasycony, dlatego będzie się ich budować coraz mniej. Firmy budowlane będą musiały więc szukać zleceń u inwestorów stawiających na lokale tańsze, a co za tym idzie o gorszym standardzie.
Coraz więcej
Najbardziej dynamiczny przyrost mieszkań analitycy obserwują w największych miastach Polski, czyli w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu, Trójmieście i Szczecinie. Korzystają na tym spółki budowlane, dla których rynek ten zyskuje na atrakcyjności. Wszystko wskazuje na to, że tendencja do powstawania coraz większej liczby mieszkań utrzyma się też w najbliższych latach. GUS obliczył, że wzrasta liczba wydawanych pozwoleń na budowę. W 1999 r. wydano ich o 37,3 proc. więcej niż w 1998 r.
Skąd ten wzrost
Analitycy twierdzą, że na wzrost liczby obiektów mieszkaniowych wpływa coraz większa dostępność kredytów hipotecznych. Z drugiej strony, wielu przedstawicieli agencji nieruchomości zauważa, że na kredyty stać tylko najzamożniejsze osoby. Przedsiębiorcy są dalecy od stwierdzenia, że wzrost na rynku mieszkaniowym można nazwać boomem. Twierdzą, że na dynamiczny rozwój trzeba będzie jeszcze poczekać, ponieważ mimo wszystko zmniejsza się grono osób, które mogą sobie pozwolić na wzięcie kredytu mieszkaniowego.
Radosław Górecki