Rynek czeka na napływ taniej gotówki

Tomasz Bartmiński
06-03-2012, 00:00

WALUTY

Pierwszy dzień tygodnia na rynku walutowym upłynął pod znakiem kontynuacji korekty na głównej parze walutowej. Późnym przedpołudniem, po publikacji słabych wskaźników PMI dla krajów strefy euro, kurs EUR/ USD osiągnął swoje lokalne minimum w okolicy 1,3160.

Chwilę później, po publikacji lepszych, niż oczekiwano, styczniowych wyników sprzedaży detalicznej w Europie, zaczął powoli rosnąć, osiągając swoje dzienne maksimum 70 punktów wyżej.

Dalszą aprecjację euro wstrzymały dobre dane z rynku amerykańskiego (ISM dla usług i zamówienia w przemyśle. W konsekwencji kurs wrócił w okolice konsolidacji 1,3200 EUR/USD.

Wspólnej walucie nie pomogły wczoraj nawet zapewnienia ministra finansów Grecji Evangelosa Venizelosa, że po skutecznym przeprowadzeniu wymiany obligacji Grecja nie będziepotrzebowała już żadnego dodatkowego pakietu ratunkowego, o czym ostatnio mówi się w Europie coraz głośniej.

Słabe euro nie pozostało wczoraj bez wpływu na notowania złotego. Po porannym wybiciu kursów na 4,1350 EUR/ PLN i 3,1400 USD/PLN krajowa waluta zyskała wprawdzie nieco na wartości.

Wydaje się jednak, że bez wzrostu wartości wspólnej waluty nie ma co liczyć na dalszą aprecjację złotego. Część inwestorów z utęsknieniem wygląda więc napływu nowej fali taniego pieniądza z ostatniego przetargu LTRO, która mogłaby ponownie wzmocnić euro i dać impuls do dalszego spadku kursów EUR/PLN i USD/ PLN. W to, że impuls taki mogłyby wygenerować dzisiejsze dane dotyczące wzrostu PKB w Europie w IV kw. 2011 r., niewielu dziś wierzy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tomasz Bartmiński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Rynek czeka na napływ taniej gotówki