Podczas czwartkowej sesji wartość naszej waluty nie ulegała większym zmianom, a o nominalnych poziomach kursów euro i dolara decydowały wydarzenia na rynku międzynarodowym. Cena dolara poruszała się w przedziale 4,13- -4,15 zł, a cena euro w zakresie 4,04-4,06 zł. Nieco kolorytu handlowi dodał Grzegorz Kołodko, minister finansów. Odnosząc się do opracowanych przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy prognoz tempa wzrostu polskiej gospodarki w przyszłym roku na poziomie 2,7 proc., powiedział, że eksperci MFW to nie papież i nie są nieomylni. Szkoda, że minister finansów nie zauważa przy okazji, że również urzędnicy Ministerstwa Finansów nie są nieomylni. Większość ekonomistów prognozuje dynamikę produktu krajowego brutto w 2003 r. poniżej 3 proc. Grzegorz Kołodko uważa, że będzie to 3,5 proc. I jest w tym przekonaniu osamotniony.
Pod koniec sesji, o godz. 17.00 dolar wyceniany był na 4,1556 zł, a euro na 4,0562 zł. Złoty to jedna z mniej ciekawych w tej chwili walut dla inwestorów, zwłaszcza spekulacyjnych. Cały czas uważamy, że rynek powinien pozostawać w miarę stabilny, przy odchyleniu kursu złotego od tzw. starego parytetu w zakresie minus 4-5 proc. Dolne granice tego przedziału radzimy wykorzystywać do kupowania dewiz.
Podczas czwartkowej sesji europejskiej notowania dolara względem waluty japońskiej pozostawały dość stabilne. Kurs USD/JPY ulegał wahaniom w zakresie 122,65-123. Inwestorzy w dalszym ciągu oczekują na przedstawienie przez rząd Junichiro Koizumiego rozwiązań, mających na celu walkę z deflacją oraz likwidację złych długów sektora bankowego. W czwartek o tym, że gabinet rozważa możliwość zasilenia tego sektora środkami publicznymi, mówił Yasuo Fukuda, rzecznik rządu. O godz. 17.00 dolar wyceniany był na 122,49 JPY. W dalszym ciągu wszystkie spadki kursu USD/JPY w okolice poziomów 122,4-6 radzimy wykorzystywać do zakupów waluty amerykańskiej.
W Europie, podczas pierwszych godzin czwartkowej sesji, notowania wspólnej waluty do dolara ulegały niewielkim wahaniom w przedziale 0,9775-0,98. Obroty na rynku nie były zbyt duże, a jego uczestnicy wstrzymywali się z zajmowaniem większych pozycji w oczekiwaniu na mające odbyć się w piątek w Waszyngtonie posiedzenie ministrów finansów oraz szefów banków centralnych siedmiu najbogatszych państw świata (tzw. grupy G7).
Po południu amerykańska waluta otrzymała chwilowe wsparcie w postaci opublikowanych danych makro ze Stanów Zjednoczonych o spadku w ostatnim tygodniu liczby nowych podań o zasiłki dla bezrobotnych oraz czterokrotnie mniejszym niż oczekiwano spadku zamówień na dobra trwałego użytku w sierpniu. Kurs EUR/USD zniżkował na krótko w okolice 0,9760. Euro cały czas powoli umacniało się, i o godz. 17.00 euro wyceniane było na 0,9766 USD.
Istnieje realna szansa na wzrost notowań amerykańskiej waluty względem europejskiej. Zwyżka kursu EUR/USD w okolice 0,98 powinna zostać wykorzystana przez inwestorów do sprzedaży euro.