Rynek majątkowy rośnie o 8 proc

Paulina Sztajnert
opublikowano: 2005-03-17 00:00

Import używanych aut nakręcił koniunkturę na motopolisy. Teraz branża liczy na polisy korporacyjne, OC i dla rolników.

Wszystko wskazuje na to, że ubezpieczeniowy rynek nabiera rozpędu. W 2004 r. powiększył się o 8,4 proc. Motorem wzrostu były polisy komunikacyjne. Nawet gigant PZU miał większy przypis składki z tego rodzaju ubezpieczeń. Nic dziwnego, skoro w zeszłym roku sprowadzono ponad 800 tys. samochodów z UE. Ubezpieczyciele zebrali z tego tytułu około 500 mln zł nowej składki. Prócz PZU odczuły to m.in. Compensa i Allianz.

W pogoni za zachodem

Ten rok powinien przynieść kontynuację wzrostu. Zdaniem ubezpieczycieli, sprzedaż polis majątkowych będzie rosła w tempie 8-10 proc. rocznie.

— Jestem optymistą. Dotychczas co kwartał rósł przypis składki zarówno na życie, jak i majątkowej. Choć mając na uwadze różnicę w wydatkach na ubezpieczenia w Polsce i pozostałych krajach UE, uważam wzrost 10-proc. za niewystarczający — mówi Franz Fuchs, prezes grupy Compensa.

Na razie szybkie dogonienie Europy nie wchodzi w grę.

— Sądzę, że 2005 r. przyniesie 8-proc. tempo wzrostu przypisu składki z polis majątkowych. Szansą rozwoju są produkty dla małych i średnich przedsiębiorstw, polisy mieszkaniowe, a także dla sektora rolniczego. W tym ostatnim przypadku to wynik przystąpienia do UE, która nakłada sporo wymogów — mówi Cezary Stypułkowski, prezes PZU.

Wstąpienie do UE powinno przynieść rozwój nie tylko ubezpieczeń rolniczych.

— W związku ze zwiększonymi inwestycjami, głównie w sferze produkcyjnej, będącymi rezultatem wejścia do UE, spodziewamy się silniejszego wzrostu przypisu składki z ubezpieczeń korporacyjnych — mówi Michał Gomowski z zarządu Generali i Generali Życie.

— Rozwój gospodarczy kraju przyczyni się do wzrostu sprzedaży ubezpieczeń odpowiedzialności cywilnej ogólnej i zawodowej oraz gwarancji kredytowych i ubezpieczeń finansowych — twierdzi Ireneusz Łuszczewski, prezes TUiR Warta.

Większa konkurencja

Sam wzrost gospodarczy nie wystarczy jednak do wzmocnienia sprzedaży. Ubezpieczyciele będą musieli walczyć o rynek.

— Na kontynuację wzrostu rynku duży wpływ będzie miała zapowiadana przez niektórych ubezpieczycieli agresywna polityka sprzedaży oraz pojawienie się nowych firm operujących bezpośrednio z państw Unii. Wzrostu konkurencji należy spodziewać się także ze strony tych zakładów ubezpieczeń, które są częścią międzynarodowych grup kapitałowych — mówi prezes Warty.