Rynek mieszkań potrzebuje zmian

MAS
opublikowano: 2011-09-27 00:00

KOMENTARZ

W2011 r. podaż nowych mieszkań jest zdecydowanie większa niż popyt. Przyczyniło się do tego rozpoczęcie wielu inwestycji przygotowanych, lecz nie rozpoczętych w latach poprzednich oraz zacieśnienie polityki kredytowej banków. Mimo to sprzedaż mieszkań w pierwszym półroczu była dobra, choć niższa niż w latach poprzednich. Większość deweloperów dostosowała ofertę do sytuacji nabywców, oferując mieszkania małe — do 60 mkw., w tańszych dzielnicach.

Dzięki szybkiej reakcji na zmiany rynkowe deweloperzy są w dobrej kondycji finansowej. Obecnie, obserwując malejący popyt, ograniczają liczbę rozpoczynanych budów. Szansą dla osób, których nie stać, lub które nie chcą inwestować we własne mieszkanie może być budownictwo czynszowe. Tylko rozwój prywatnego budownictwa czynszowego może znacząco zmniejszyć niedobór mieszkań.

Nie każda rodzina może sobie pozwolić na kupno mieszkania, a programy rządowe typu TBS nie sprawdziły się. W krajach rozwiniętych przeważają prywatne mieszkania na wynajem. Również w Polsce jest wielki potencjał dla rozwoju tego rynku. Nie mogąc liczyć na pieniądze budżetowe, powinniśmy szukać możliwości zaangażowania kapitału prywatnego w budownictwo czynszowe. Wymaga to jednak decyzji politycznych — zniesienia bariery w postaci nadmiernej ochrony lokatorów i zachęt fiskalnych. Budżet państwa może na tym jedynie zyskać, gdyż prywatne budownictwo czynszowe w praktyce w Polsce nie istnieje z powodu zbyt dużego ryzyka i braku zachęt podatkowych. Jeśli szybko nie stworzy się możliwości rozwoju prywatnego rynku mieszkań czynszowych, w najbliższych latach znacznie spadnie liczba mieszkań oddawanych do użytku.

JACEK BIELECKI

główny ekspert i członek zarządu Polskiego Związku Firm Deweloperskich