Rynek nowych samochodów konsekwentnie odrabia pandemiczne straty. Październik był szóstym z rzędu i dziewiątym w tym roku miesiącem wzrostu liczby rejestracji nowych samochodów osobowych i dostawczych (o dmc. do 3,5 t). Był to też najlepszy październik od pięciu lat. Urzędy komunikacji wydały tablice dla prawie 46,4 tys. nowych aut. To o ponad 25,3 proc. więcej niż rok wcześniej.
– Liczba rejestracji nowych samochodów zwiększała się szybciej niż w poprzednich miesiącach, gdy zwyżki były jednocyfrowe. Ostatnie miesiące roku tradycyjnie są okresem wzrostu, szczególnie w segmencie klientów instytucjonalnych. Rynek flotowy, a zwłaszcza premium, jest głównym motorem branży - mówi Wojciech Drzewiecki, prezes Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar.
Udział zakupów osób fizycznych pozostaje stosunkowo niski.
- Szacujemy rzeczywisty udział kupujących samochody na potrzeby prywatne na zaledwie 10-15 proc. całkowitej sprzedaży. Świadczy to nie tylko o ograniczonych zasobach i większej ostrożności tej grupy klientów, ale także coraz większym wpływie na decyzje zakupowe czynników ekonomicznych - mówi Wojciech Drzewiecki
Od początku roku zarejestrowano 444 tys. nowych samochodów osobowych i dostawczych - o ponad 11 proc. więcej niż w między styczniem a końcem października 2022 r.
Niekwestionowanym liderem rynku jest Toyota. W październiku zarejestrowano prawie 9,1 tys. osobowych i dostawczych aut tej marki. To nie tylko o ponad 62,4 proc. więcej niż rok wcześniej, ale ponad dwa razy tyle, ile zarejestrował rynkowy wicelider - Skoda (3984; + 6,4 proc. r/r). Od początku roku zarejestrowano w Polsce prawie 81,4 tys. nowych toyot (+26,5 proc. r/r), natomiast Skoda ma na koncie niespełna 42 tys. aut (+23,1 proc. r/r), więc pozycja japońskiego koncernu jest niezagrożona. Podtrzymuje on plan dostarczenia w tym roku klientom 100 tys. samochodów. Udział marki w polskim rynku przekracza już 18 proc.
Podobnie, choć mniej spektakularnie jest w segmencie premium. Audi od początku roku systematycznie powiększa przewagę nad konkurencją. W ciągu 10 miesięcy zarejestrowano nad Wisłą ponad 21 tys. aut osobowych tej marki (+35,3 proc. r/r), a drugie w zestawieniu BMW ma na koncie o ponad 2 tys. mniej (18,9 tys. -3,8 proc. r/r)
Sześć marek z pierwszych dziesięciu zanotowało w tym roku więcej zarejestrowanych aut niż w analogicznym okresie 2022 r. Najmocniej urosło Audi – o 35,3 proc., a największy spadek liczby rejestracji - o 18 proc. - zaliczył Ford.
– Niestety, wszytko wskazuje na to, że powoli kończy się okres wzrostu liczby rejestracji. Spodziewamy się, że początek przyszłego roku zaczerwieni tabele. Od jakiegoś czasu regularnie docierają do nas sygnały o kurczących się bankach zamówień, co oznacza, że liczba klientów zainteresowanych wymianą auta maleje - mówi Wojciech Drzewiecki.

