Decyzja Rady Polityki Pieniężnej o obniżce stóp procentowych nie zrobiła na inwestorach żadnego wrażenia. Posiedzenie rady zakończyło się zgodnie z oczekiwaniami — główna stopa spadła o 25 pkt baz., a stopy redyskontowa i lombardowa spadły o 50 pkt. RPP przyjęła również nową średnioterminową strategię polityki pieniężnej po roku 2003.
Reakcji rynku praktycznie nie było. Przez całą środową sesję wartość polskiej waluty nie uległa większym zmianom. Złoty po nieznacznym wzmocnieniu w pierwszej części handlu, w drugiej oddał wcześniejsze zyski. Cena euro poruszała się w zakresie 4,1675- -4,1840 zł, a dolara w przedziale 3,8775- -3,8890 zł. O godz. 14.35 dolara wyceniano na 3,8870 złotego, a euro na 4,1830 zł. Złoty nadal może się osłabiać. Wydaje się, że warto wykorzystywać spadki kursów EUR/PLN oraz USD/PLN do ponownych zakupów dewiz.
Na kurs EUR/USD na rynku międzynarodowym nadal główny wpływ ma sprawa Iraku. W środę minister obrony USA Donald Rumsfeld w wywiadzie dla telewizji Al-Dżazira powtórzył, że jego zdaniem prezydent Iraku nie współpracuje z misją ONZ. Dodał, że postawa Iraku stanowi poważne naruszenie rezolucji z listopada 2002 roku.
Inwestorzy nie zareagowali na opublikowane rano dane makroekonomiczne z Niemiec o utrzymaniu tempa wzrostu gospodarczego w czwartym kwartale 2002 r. na niezmienionym poziomie w stosunku do trzeciego kwartału (licząc rok do roku wzrost gospodarczy wyniósł 0,5 proc.) oraz o 1,1-proc. wzroście inflacji w styczniu. Notowania europejskiej waluty do dolara wahały się od poziomu 1,0731 do 1,0767. O go- dzinie 14.35 euro wyceniano na 1,0760 dolara.
Amerykańska waluta nadal narażona jest na spadki wartości. Cena euro nie powinna zatem być niższa niż 1,0690 dolara. Wydaje się, że kurs EUR/USD w zakresie 1,07-1,0730 nadal stanowi dobrą okazję do zakupów euro.
Notowania japońskiej waluty w środę rano zwyżkowały. Za dolara płacono 117,60 jena. Inwestorzy zwiększyli zakupy dolarów po pojawieniu się na rynku pogłosek o tym, jakoby po spadku we wtorek po południu kursu USD/JPY w okolice poziomu 117,00 na zlecenie Ministerstwa Finansów interweniował Bank Japonii sprzedając jeny.
Wiceminister finansów ds. międzynarodowych Zembei Mizoguchi nie chciał komentować tych informacji. Zaznaczył jednak po raz kolejny, że rynek nadal jest bacznie obserwowany, a zmiany cen określił mianem zbyt szybkich. Podczas sesji europejskiej kurs USD/JPY zniżkował do poziomu 117,20. O godz. 14.35 dolar wyceniany był na 117,30 jena.
Rynek oczekuje na przedstawienie w najbliższy piątek przez Bank Japonii informacji, czy w lutym, podobnie jak w styczniu, interweniowano na rynku jena. Wydaje się, że spadki kursu USD/JPY w okolice poziomu 117,00 warto będzie wykorzystać do ponownych zakupów dolarów.