Rynek paliw czeka na wyższe limity

Maciej Zbiejcik
10-03-2000, 00:00

Rynek paliw czeka na wyższe limity

Nadal utrzymują się wysokie ceny ropy na zagranicznych rynkach. Specjaliści ostrzegają, że może zakończyć się to kolejną podwyżką paliw w kraju.

WIĘKSZOŚĆ zachodnich analityków jest przekonana, iż przed 27 marca nie powinniśmy oczekiwać na większą przecenę ropy i jej produktów na światowych giełdach. Wtedy znane będzie oficjalne stanowisko krajów OPEC w sprawie ewentualnego rozszerzenia limitów wydobywczych.

INTERESUJĄCE stanowisko zaprezentowali na ostatnim spotkaniu ministrowie ds. ropy Arabii Saudyjskiej i Iranu. Zgodnie przyznali, że wzrastające ceny ropy nie są w interesie producentów ani konsumentów tego surowca. Może to oznaczać, że kraje grupy OPEC będą skłonne podwyższyć produkcję ropy po wygaśnięciu obowiązującego do końca marca 2000 roku porozumienia. Również minister ds. ropy Zjednoczonych Emiratów Arabskich po spotkaniu z delegacją amerykańskiego departamentu energii zadeklarował, że jego kraj będzie dążyć do zachowania stabilizacji na rynkach paliw i dostarczenia odpowiednich ilości ropy.

TYMCZASEM nie wszyscy popierają takie stanowisko. Przedstawiciele Iraku ostrzegają OPEC przed podejmowaniem decyzji o podwyższeniu produkcji ropy. Jawnie ostrzegają, że kraje OPEC mogą doprowadzić do załamania swojej gospodarki, jeśli ugną się pod presją USA i podwyższą produkcję po spotkaniu w Wiedniu. Według nich będzie to się wiązało ze spadkiem popytu w II i III kwartale tego roku o 3 mln baryłek. Natomiast podwyższenie produkcji ropy w tym czasie może mieć tragiczne konsekwencje dla cen. Jednocześnie spodziewają się powrotu równowagi pomiędzy podażą i popytem na ropę w II i III kwartale 2000 r.

W TEJ CHWILI powszechnie mówi się o podwyższeniu produkcji o 1-1,5 mln baryłek dziennie. Jednak aby rozwiązać problem ze wzrostem cen ropy należałoby podnieść limity wydobywcze co najmniej o 2,5 do 3 mln baryłek dziennie. Pozwoliłoby to Stanom Zjednoczonym uzupełnić nadwątlone zapasy ropy. Specjaliści przypominają, że są one na poziomie najniższym od 23 lat, a ceny benzyny wzrosły w ubiegłym tygodniu do najwyższego poziomu od września 1990 roku.

OBECNIE większość analityków jest zgodna co do dalszych tendencji na światowych rynkach. Tylko zdecydowany wzrost limitów może schłodzić rozgrzany paliwowy rynek. Z pewnością byłoby to korzystne dla krajowych konsumentów. Spadki notowań ropy na zagranicznych giełdach oznaczają korektę cen paliw na rodzimych stacjach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Rynek paliw czeka na wyższe limity