RYNEK PIERWOTNY POWOLI ODŻYWA
Do końca roku uplasowanych ma być jeszcze kilkanaście nowych emisji akcji
Chociaż liczba emisji wskazuje na ożywienie rynku, to zdaniem analityków, część spółek będzie musiała skorzystać z pomocy gwarantów.
W tym tygodniu inwestorzy mogą subskrybować akcje aż czterech spółek, tj. Compensy, Kruszwicy, Lety i ZPUE. Zdaniem specjalistów, z objęciem walorów dwóch pierwszych podmiotów nie powinno być problemów, gdyż kupią je prawdopodobnie dotychczasowi inwestorzy strategiczni, tj. Cereol oraz Hamburg-Mannheimer i Mostostal Export. Ze względu na poziom ceny emisyjnej zbliżony do kursu giełdowego, gorzej może być z pozostałymi dwiema emisjami. Wczoraj rynek wycenił akcje Lety na 3,06 zł, a ZPUE na 26 zł. Ceny, po jakich można składać zapisy w publicznej subskrypcji, ustalono odpowiednio na 3 zł i 26 zł.
Kilkanaście ofert
Do końca tego roku planowanych jest jeszcze co najmniej kilka emisji. Z podmiotów posiadających już status spółki publicznej inwestorzy będą mogli kupić akcje Mazur, Pekao, Simple i TIM.
Dodatkowo pojawią się w subskrypcji walory przedsiębiorstw, które dopiero chcą zadebiutować na rynku giełdowym. Są wśród nich: GTC, Eliza, Talex, Techmex i Wandalex. Jak z tego widać, na rynku pierwotnym nastąpiło ożywienie. Otwartą sprawą pozostaje kwestia powodzenia wszystkich planowanych emisji.
Zależy za ile
W ocenie ekspertów, powodzenie większości emisji zależy od tego, na jakim poziomie zostanie ustalona cena, po której inwestorzy będą mogli składać zapisy.
— Jeżeli w book-buildingu będzie odpowiedni popyt i jeżeli na jego podstawie zostanie ustalona odpowiednia cena emisyjna akceptowana przez zarząd emitenta, to nie powinno być problemów ze sprzedażą emisji — uważa Paweł Roszczyk, kierownik zespołu przygotowania emisji CDM Pekao SA.
Podobnego zdania są inni uczestnicy rynku.
— Powodzenie emisji zależy też od koniunktury panującej na giełdach w kraju i na świecie — uważa Tomasz Kosobucki, dyrektor wydziału rynku pierwotnego Beskidzkiego Domu Maklerskiego.
Sukces subskrypcji w zdecydowanej mierze jest efektem dobrego wyboru ceny, odpowiadającej zarówno władzom spółki, jak i inwestorom.
Na rynku pierwotnym nie mamy jednak jeszcze do czynienia z boomem. Analitycy przewidują, że może on nastąpić w pierwszym półroczu 2001 roku. Wynika to między innymi z kroków podjętych przez niektóre spółki, które zdecydowały się przesunąć emisje swoich akcji na okres lepszej koniunktury na GPW.
— Hossa z początku tego roku zachęciła wiele spółek TMT do przeprowadzenia nowych emisji. Ze względu na rozpoczęte procedury dopuszczeniowe można spodziewać się wielu nowych emisji na początku następnego roku — uważa Tomasz Kosobucki.
Jego zdaniem, niemałą rolę w tym procesie odgrywa nowy regulamin giełdy. Podobnie sądzi Paweł Roszczyk, przypomina jednak, że czasami liczba zgłoszonych wniosków do KPWiG odbiega od efektu końcowego, jakim jest liczba przeprowadzanych emisji.