Analitycy wskazują, że wprawdzie Polska dogoniła Europę Zachodnią w zakresie wzorców zatrudnienia, jednak zatrudnienie kobiet w stosunku do mężczyzn wyraźnie spada w dwóch okresach: reprodukcyjnym (20-39) i emerytalnym (60-64). W tym czasie Polki wypadają z rynku pracy. Wiele w tym winy stereotypowego postrzegania roli kobiet w rodzinie.
Nadal też widoczna jest dysproporcja zarobków kobiet i mężczyzn – wyższa w sektorze prywatnym, mniej odczuwalna w podmiotach publicznych. Ponadto kobiety rzadziej zajmują stanowiska kierownicze.
Analitycy wyliczyli, że wyeliminowanie luki płacowej w sektorze prywatnym (15,4 proc.) daje po przepracowaniu 30 lat dodatkowo niemal 375 tys. zł zarobionych pieniędzy.
Weź udział w kolejnej edycji kongresu “HR Summit”, 19-20 września 2022, Warszawa >>
Tyle wynosi luka płacowa wynikająca z płci pracowników w sektorze prywatnym, w sektorze publicznym jest mniejsza i kształtuje się na poziomie 3,8 proc. Polska w tym zakresie zbliża się do średniej unijnej (dane Konfederacji Lewiatan)
Tyle lub nawet więcej wynosi luka płacowa w zatrudnieniu mężczyzn i kobiet w sektorach usług finansowych, usług dla ludności, informacji i komunikacji, handlu i górnictwa. W tych branżach kobiety zarabiają mniej.
Taki odsetek członków zarządu organizacji w 2020 r. stanowiły panie. W 2019 r. 43,1 proc. kobiet zajmowało stanowiska menedżerskie.
