Rynek ropy żyje szczytem OPEC

  • Marcin Kiepas
opublikowano: 26-11-2014, 08:00

We wtorek ceny ropy odbiły, bo coraz większe emocje zaczyna rozpalać czwartkowy szczyt OPEC i spekulacje związane z ewentualnymi decyzjami, jakie podejmie wówczas kartel.

Wnajbliższy czwartek przedstawiciele OPEC spotkają się w Wiedniu, żeby dyskutować o sytuacji na rynku ropy, na którym od prawie pół roku dominuje spadek cen. Niektórzy członkowie kartelu, ale również będąca poza nim Rosja, chcą zmniejszenia wydobycia ropy, żeby w ten sposób ograniczyć podaż i wpłynąć na wzrost cen. Producenci ropy, zwłaszcza kraje, które produkują ją relatywie drożej, mają się czym martwić: od początku roku ropa WTI potaniała o prawie 23 proc., a od szczytu z czerwca spadek sięgnął 29 proc.

Na wyższych cenach ropy zależy zwłaszcza mocno dotkniętej zachodnimi sankcjami Rosji, która jest po Arabii Saudyjskiej drugim największym producentem surowca. Spadek cen ma negatywny wpływ na budżet naszego wschodniego sąsiada, dlatego jego przedstawiciele lobbują za jednoczesnym cięciem wydobycia zarówno przez Rosję, jak i kartel. Przeciwko ograniczeniu wydobycia jest natomiast Arabia Saudyjska, która tanio wydobywa ropę i według jednych spekulacji prowadzi wojnę cenową z ropą z amerykańskich łupków (USA to obecnie trzeci największy producent ropy na świecie), a według innych — wspiera zachodnie sankcje przeciwko Rosji.

Nie każde cięcie wydobycia przez OPEC będzie oznaczało zatrzymanie spadku cen. Szacuje się, że w celu zbilansowania popytu i podaży kartel musi ograniczyć wydobycie o 1-1,5 mln baryłek dziennie, przy wydobywanych we wrześniu 30,7 mln baryłek dziennie (to o 0,5 mln baryłek powyżej wcześniejszych ustaleń). Analitycy jednego z dużych londyńskich banków prognozują nawet, że cięcie przez kartel dziennego wydobycia jedynie na poziomie 0,5 mln baryłek może spowodować dalszy spadek cen ropy o 10 USD. Wzrost będzie możliwy dopiero wówczas, gdy OPEC obetnie wydobycie o przynajmniej 1,5 mln baryłek dziennie.

Zanim inwestorzy z rynku ropy poznają czwartkową decyzjępaństw OPEC w sprawie ewentualnego ograniczenia wydobycia, wcześniej dowiedzą się jeszcze, jakie w ostatnim tygodniu były zapasy paliw w USA. W środę o godzinie 16.30 oficjalne dane na ten temat poda Departament Energii. Analitycy spodziewają się niewielkiego, bo o 200 tys. baryłek, wzrostu zapasów ropy.

Sytuacja techniczna na wykresie ropy WTI nie daje zbyt dużych podstaw do prognozowania zmiany trendu — w dalszym ciągu trend jest spadkowy. Zeszłotygodniowe wyhamowanie spadku i obserwowane od kilku dni odbicie to nic innego jak tylko korekta, dla której pretekstem jest czekanie na wyniki czwartkowego szczytu OPEC. To od tam podjętych decyzji będzie zależało, czy korekta się przedłuży, czy może rynek wróci do spadku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin R. Kiepas Admiral Markets

Polecane