NOWY JORK (Reuters) - Dolar stracił w czwartek na wartości wobec euro, które ponownie znalazło się powyżej parytetu względem amerykańskiej waluty. Inwestorów nie przekonały duże zwyżki, jakie w środę miały miejsce na Wall Street.
"Gracze najwyraźniej nie widzą powodu, by na dłużej umacniać dolara" - powiedział John McCarthy z nowojorskiego oddziału ING Barings.
Na początku tygodnia euro spadło poniżej parytetu wobec dolara. Analitycy spekulowali, że część inwestorów realizuje zyski na rynku walutowym, chcąc powetować sobie w ten sposób straty, jakie ponoszą z powodu bessy na giełdzie.
W środę Dow Jones zyskał ponad sześć procent, ale wielu inwestorów sceptycznie podchodzi do tego odbicia sądząc, że rynek nie osiągnął jeszcze na trwałe dna, od którego mógłby się trwale odbić.
Amerykański sekretarz skarbu Paul O'Neill powiedział, że amerykańska gospodarka jest w dobrej kondycji, zaś sytuacja na giełdach jest "oderwana" od realiów ekonomicznych, ale jego wypowiedź nie miała wpływu na rynek.
W ostatnim okresie na kurs dolara wpływ miała przede wszystkim sytuacja na amerykańskich giełdach, ale najnowsze dane makroekonomiczne także nie stanowią zachęty do kupowania amerykańskich aktywów.
Zamówienia na dobra trwałe spadły w czerwcu o 3,8 procent, podczas gdy analitycy spodziewali się wzrostu o 0,7 procent. Dane te stawiają pod znakiem zapytania siłę amerykańskiego ożywienia gospodarczego.
Analitycy starają się znaleźć jakiś sens w ostatnich gwałtownych wahaniach kursu dolara. Ich zdaniem cześć inwestorów wycofała się chwilowo z rynku czekając na uspokojenie sytuacji, podczas gdy inny podejmują jedynie krótkoterminowe decyzje.
Na początku amerykańskiej sesji walutowej euro wzrosło do poziomu 1,0010 za dolara, zyskując 0,65 procent w porównaniu z środowym zamknięciem w Nowym Jorku.
Potem euro nieco osłabło i o godzinie 16.31 wyceniano je na 99,90 centa.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))