Polski rynek ubezpieczeniowy nie odczuje większych zmian w związku z integracją z UE. Odczują je głównie klienci, którzy mogą liczyć na lepszą i bardziej urozmaiconą ofertę oraz większe prawa.
Integracja z Unią nie powinna przynieść rewolucji na rynku ubezpieczeń. Zdaniem przedstawicieli branży, firmy są dobrze przygotowane, a pakiet czterech ustaw ubezpieczeniowych, regulujący działalność całego sektora, pomyślnie przebrnął przez ścieżkę legislacyjną. Ustawy wejdą w życie z początkiem 2004 r.
Zdaniem Rafała Zagórnego, posła Platformy Obywatelskiej i byłego wiceministra odpowiedzialnego za rynek ubezpieczeń, pakiet wchodzi w życie o ponad dwa lata za późno.
— Fundamentalne zmiany zaproponowaliśmy blisko trzy lata temu. Gdyby nie zawetował ich prezydent, firmy mogłyby wcześniej się przygotować. Oczywiście w szczegółowych rozwiązaniach obecny pakiet poszedł dalej, ale nasze propozycje można było później znowelizować — zauważa Rafał Zagórny.
Krajowy rynek ubezpieczeń w zasadzie jest już podzielony. Oczywiście wraz z otwarciem rynku wzrośnie konkurencja. Zdaniem Mieczysława Putkowskiego, dyrektora w Nordei Życie, choć do Polski może trafić jeszcze kilka firm, to nie należy się spodziewać znaczących przetasowań.
— Firmy, które postrzegały Polskę jako interesujący i gwarantujący bezpieczeństwo rynek, już od dawna są tu obecne — podkreśla Mieczysław Putkowski.
Z kolei Beata Balas-Noszczyk, partner w kancelarii Lovells, uważa, że po wejściu Polski do Unii nowe prawo ubezpieczeniowe pozwalające podmiotom z Unii Europejskiej na łatwiejsze tworzenie oddziałów w Polsce sprawi, że wiele z nich może być bardziej zainteresowanych polskim rynkiem.
— Pamiętajmy jednak, że nawet utworzenie oddziału wiąże się z dużym kosztem — zaznacza Beata Balas-Noszczyk.
Przedstawiciele towarzystw ubezpieczeń liczą, że poprawa jakości produktów oraz wzrost zamożności Polaków przyczynią się do wzrostu zainteresowania ubezpieczeniami na życie. Ten segment rynku jest jeszcze bardzo chłonny. W Polsce nadal bardziej popularne są ubezpieczenia majątkowe, zwłaszcza komunikacyjne. Tymczasem mieszkańcy UE niemal dwukrotnie więcej niż na ochronę majątku wydają na ochronę życia. Powód? Obywatelom „piętnastki” bardziej się to opłaca, gdyż unijne przepisy podatkowe premiują długoterminowe oszczędzanie. Jak postąpi nasz resort finansów w tej kwestii?
— Każda ulga premiująca oszczędzanie na emeryturę oznacza mniejsze wpływy do budżetu. Dlatego resort finansów raczej ostrożnie podchodzi do tego zagadnienia — mówi Mieczysław Putkowski.
Co więc się zmieni? W ogólnych warunkach ubezpieczeń (OWU) ma być zawarta znacznie większa liczba informacji o podpisywanej przez klienta umowie. Klient powinien być dobrze poinformowany o sposobie oraz trybie rozpatrywania skarg i zażaleń zgłaszanych przez ubezpieczającego, a także o organie właściwym do ich rozpatrzenia, czy też o sumie ubezpieczenia i warunkach jej zmiany. Produkty staną się nie tylko bardziej klarowne i przejrzyste, ale także po prostu bardziej opłacalne dla klientów.