Krajowy rynek walutowy w najbliższym czasie powinien być stabilny. Kurs dolara powinien pozostać w przedziale 4,08-4,14 zł, a euro w granicach 3,68-3,77.
Miniony tydzień upłynął na oczekiwaniu na decyzję Rady Polityki Pieniężnej. Po ostatnich informacjach GUS-u o większym niż sądzono spadku rocznego wskaźnika inflacji we wrześniu do 4,3 proc. z 5,1 proc. w sierpniu, praktycznie wszyscy na rynku spodziewali się cięcia stóp. Różnice zdań dotyczyły jedynie ich skali. Większość analityków prognozowała 150-pkt obniżkę. Nieliczni liczyli na bardziej agresywną — 200 pkt. To właśnie dyskontowanie obaw o bardziej radykalne kroki, zaowocowało wzrostem cen dewiz przed posiedzeniem RPP. Cena dolara wzrosła w okolice 4,15, a cena euro w okolice 3,69.
Gdy w czwartek okazało się, że obniżka poziomu głównych stóp wyniosła zgodnie z przewidywaniami 150 pkt bazowych, notowania naszej waluty ponownie zaczęły się piąć do góry. Złoty zakończył tydzień na poziomie 4,09 do dolara oraz 3,65 do euro, co oznaczało spadek odchylenia złotego od parytetu do najniższego poziomu od połowy lipca br. (do minus 10,50 proc.).
Wydawało się, że po tym bardzo dobrym zamknięciu również w obecnym tygodniu, na fali panującego optymizmu, wartość złotego będzie dalej wzrastała. Tak się jednak nie stało, a notowania naszej waluty spadły. Kurs dolara do złotego podczas wczorajszej sesji wzrósł powyżej 4,13. W związku ze znaczną aprecjacją wspólnej waluty na rynku międzynarodowym osłabienie złotego było jeszcze bardziej widoczne na kursie EUR/PLN, gdzie cena euro wzrosła powyżej 3,74.
Spadek wartości naszej waluty wynikał głównie z niepokojących informacji napływających z Argentyny. Rynek po kilkumiesięcznej przerwie ponownie zaczął się obawiać, że kraj ten nie będzie w stanie spłacić zaciągniętych pożyczek wysokości ponad 132 miliardów dolarów.
Na wzrost cen dewiz wpływ miało także zaakceptowanie w piątek przez rząd projektu 20-procentowego podatku od dochodów z oszczędności, co zdaniem analityków może w efekcie powstrzymać Radę Polityki Pieniężnej przed dalszymi obniżkami poziomu głównych stóp procentowych. W poniedziałek prezes NBP Leszek Balcerowicz potwierdził, że ewentualne wprowadzenie tego podatku może być jednym z głównych czynników, które będą powstrzymywały radę przed dalszym poluzowaniem polityki pieniężnej.
W dalszym ciągu uważamy, że krajowy rynek walutowy powinien ulegać w najbliższym okresie stabilizacji. Kurs dolara do złotego powinien wahać się w zakresie 4,08-4,14. Notowania euro do złotego w związku z wydarzeniami na międzynarodowym rynku eurodolara powinny poruszać się w nieco szerszym przedziale 3,68-3,77.