KAMIL SKOWERA
konsultant Mercer Polska
Opieka medyczna sponsorowana przez pracodawcę jest w Polsce najpopularniejszym świadczeniem dla pracowników. Oferuje ją ponad 80 proc. międzynarodowych firm. Znacznie mniejszą popularnością to świadczenie cieszy w innych krajach naszego regionu. W Czechach, na Słowacji, na Węgrzech opiekę medyczną oferuje około 30 proc. firm. Podobnie jest w Wielkiej Brytanii, Holandii czy Francji.
Dlaczego to świadczenie jest powszechniejsze w Polsce niż w innych krajach regionu? Przede wszystkim z powodu ograniczonej dostępności usług publicznej służby zdrowia. Było to szczególnie istotne kilka lat temu, gdy prywatne kliniki zaczęły proponować abonamenty. Teraz oferowanie świadczenia wymusza rynek. Opieka medyczna stała się standardową częścią pakietu wynagrodzeń, a jego brak wpływa negatywnie na przyciąganie i utrzymanie pracowników. Trudno zarządzać efektywnie firmą, w której poziom świadczeń i wynagrodzeń znacząco odbiega od średniej na rynku.
Z punktu widzenia pracodawców oferowanie opieki medycznej może wpływać na obniżenie absencji chorobowej i podniesienie produktywności, a w konsekwencji na obniżenie kosztów i zwiększenie zysków firmy. Co ciekawe, chęć zapewnienia pracownikom jak najbardziej konkurencyjnego rynkowo świadczenia wpływającego na ich ogólną satysfakcję i zaangażowanie w pracy pozostaje priorytetem dla polskich firm, podczas gdy w Europie głównym wyzwaniem jest kontrola kosztów.
W Polsce koszt benefitu w relacji do funduszu płac jest jednak znacznie niższy (odpowiednio: 1 proc. i 2,1 proc. funduszu płac). Mimo rosnących kosztów tego świadczenia (w tempie średnim europejskim — 3,3 proc., choć znacznie szybciej niż np. w Czechach — 1,8 proc., Niemczech — 1,5 proc. czy we Francji i Włoszech — po około 2,5 proc.) polskie firmy na ogół nie wymagają współfinansowania go przez pracowników. Takie rozwiązanie raczej nie przyjmie się u nas, bo głównym celem firm jest chęć zapewnienia pracownikom świadczenia zgodnego z praktyką rynkową.