Rynek zaakceptował wyniki wyborów

Maciej Zbiejcik
27-09-2005, 00:00

Koniec realizacji zysków. Wczoraj po godzinie 12.00 indeksy znów znalazły się na plusie. Kolejne sesje powinny też być udane.

Inwestorzy na warszawskiej giełdzie bardzo szybko zaakceptowali wynik wyborów, choć początek handlu wróżył kontynuację spadków. Pierwsze minuty poniedziałkowego handlu sugerowały, że najbliższe sesje będą bardzo nerwowe. Na otwarciu indeks WIG20 tracił 0,7 proc., by jeszcze przed południem zniżkować ponad 1 proc.

— Inwestorzy oczekiwali zwycięstwa bardziej prorynkowo nastawionej Platformy Obywatelskiej. Tymczasem triumfował PiS — tłumaczyli zgodnie analitycy.

Swoje zrobiła też ostra przecena spółek paliwowych. W pewnym momencie Orlen tracił nawet ponad 3 proc., a Lotos przeszło 2 proc. Ich notowania pogrążyła taniejąca ropa.

Pomógł Zachód

Po południu indeksy zaczęły odrabiać straty.

— Rynek nie wykluczał scenariusza, że wybory wygra PiS. Dlatego korekta była tylko chwilowa — ocenia Mirosław Saj, analityk BISE.

GPW pomogła też dość dobra koniunktura na zachodnich rynkach akcji.

— Zagraniczne giełdy rosły z kilku powodów. Najważniejszym był ten, że huragan Rita okazał się dużo łagodniejszy, niż zakładano. Inwestorzy odetchnęli z ulgą — tłumaczy Piotr Wiśniewski, analityk DM Amerbrokers.

Dobra koniunktura na świecie może sprzyjać naszej giełdzie na kolejnych sesjach.

— Wzrosty w Warszawie zależeć teraz będą od sytuacji na zagranicznych parkietach — dodaje Piotr Wiśniewski.

Równie ważne będzie zachowanie zagranicznych graczy obecnych na GPW. Na razie wykazują duży spokój.

— Wśród zagranicznych inwestorów nie widać zaniepokojenia wynikami wyborów. W najbliższym raczej to się nie zmieni — uspokaja Waldemar Bojara, analityk DM BOŚ.

Jest jeszcze jeden czynnik, który może sprzyjać naszej giełdzie. Zbliża się koniec III kwartału. Fundusze inwestycyjne zaczną dbać, by wartość jednostek na koniec okresu rozliczeniowego za bardzo nie spadła.

— Wczoraj było widać duże zaangażowanie akcjami wśród polskich instytucji. Niewykluczone, że w niektórych przypadkach mogła to być próba podciągania kursów — podkreśla analityk BISE.

Korekta jeszcze wróci

Jednak analitycy ostrzegają, że prawdziwa mocna korekta wisi nad rynkiem. Jej przedsmak mieliśmy już w zeszłym tygodniu, kiedy podstawowe indeksy od wtorku do piątku straciły ponad 2 proc.

— Głębszą korektę możemy obserwować za kilka dni. Niewykluczone, że w jej wyniku indeks WIG20 spadnie nawet poniżej 2350 punktów. Ale najpierw spodziewam się dwóch, trzech sesji wzrostowych — ocenia Mirosław Saj, analityk BISE.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Rynek zaakceptował wyniki wyborów