Rynki akcji wsłuchane w sygnały z Wall Street

Marek Druś
opublikowano: 2008-09-23 00:00

W Europie nastroje były chwiejne. Inwestorzy nie byli pewni, czy wzrosty w USA z końca ubiegłego tygodnia będą kontynuowane. Krótko przed rozpoczęciem handlu za oceanem, kiedy kontrakty na tamtejsze indeksy ruszyły w górę, lekką przewagę zdobyli kupujący. Wyraźny wzrost cen ropy zwiększył zainteresowanie spółkami naftowymi. Zniechęcił jednocześnie do spółek handlu detalicznego i linii lotniczych. Drożejące w Londynie miedź, ołów, niekiel i cyna spowodowały, że w górę poszły także ceny papierów spółek górniczych.

Lekko poprawiły się nastroje wokół banków. Pomogła wiadomość, że japoński Mitsubishi UFJ interesuje się pakietem akcji amerykańskiego Morgan Stanleya. Kurs tego ostatniego wyraźnie rósł krótko po rozpoczęciu handlu na Wall Street. Wśród blue chipów drożał Microsoft, który zapowiedział 18-procentową podwyżkę dywidendy i wykup akcji za 40 mld USD. Rosła ceny akcji General Motors. Powód? SEC zakazał "krótkiej sprzedaży" jego akcji.

Marek Druś