Polska niedługo będzie gospodarką rozwiniętą, a nie tylko rozwijającą się
Stabilność Europy Środkowej została doceniona. Według Barclays Capital, razem z Czechami możemy dołączyć do elitarnego klubu.
Polska jest jednym z dziesięciu krajów na świecie, które wkrótce przestaną być gospodarkami rozwijającymi się i wejdą w skład elitarnego klubu krajów rozwiniętych. A paradoksalnie wszystko dzięki kryzysowi gospodarczemu. Takiego zdania są przynajmniej ekonomiści banku Barclays Capital.
— Światowy kryzys okazał się przełomem w sposobie postrzegania przez rynki finansowe niektórych gospodarek, które dotychczas były wpychane pod jeden wspólny parasol "rynków wschodzących" — piszą Eduardo Levi-Yeyati i Piero Ghezzi, analitycy Barclays Capital.
Do następnej klasy
Oprócz Polski obietnicę przepustki do rozwiniętego świata dostały od analityków Barclays Capital też Czechy, Izrael, Brazylia, Chile, Singapur, Korea Południowa, Tajwan, Chiny i RPA. Wszystkie te kraje w czasie kryzysu "dokonały konsolidacji fiskalnej i wykazały niezależność od zewnętrznego finansowania". Dzięki temu wykorzystały globalne zamieszanie do zwiększenia odporności na szoki koniunkturalne i zwiększyły swoją wiarygodność na rynkach.
— Są dziś daleko od stereotypów, jakie istniały w latach 90., kiedy postrzegano je jako gospodarki wysokiego ryzyka. Dzisiaj oferują pewny, stabilny wzrost, bez wysokiej zmienności, która charakteryzuje typowe rynki wschodzące — przekonują ekonomiści Barclays Capital.
Dziś w oficjalnych zestawieniach Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW), Banku Światowego (BŚ) czy innych instytucji finansowych Polska klasyfikowana jest jako regionalny średniak. We wczorajszym raporcie MFW jesteśmy opisywani w rubryce "Europa Wschodząca", choć Słowacja i Czechy są już sklasyfikowani w "Europie Rozwiniętej". Oba kraje wyprzedzają też Polskę w zestawieniu BŚ (organizacja opiera się na wskaźniku PKB na mieszkańca). Jednak tylko Polska z krajów regionu w największym kryzysie gospodarczym od drugiej wojny światowej uniknęła recesji, a to mocno pomogło w postrzeganiu naszej gospodarki przez rynki finansowe.
— Mamy silne fundamenty. W najbliższych latach mamy szanse rosnąć w tempie 3-4 proc. rocznie, czyli o blisko punkt procentowy powyżej średniego wzrostu w strefie euro. Pod względem stopnia rozwoju będziemy zrównywać się z zachodem Europy — mówi Maja Goettig, główna ekonomistka Banku BPH.
Region pokazał klasę
Barclays Capital nie precyzuje, o jakiej perspektywie mówi. Według Rafała Antczaka, wiceprezesa Deloitte, realny jest scenariusz wejścia Polski do grona gospodarek rozwiniętych w ciągu dziesięciu lat.
— Jesteśmy atrakcyjnym miejscem dla zagranicznego kapitału w porównaniu z niektórymi krajami strefy euro, mamy tańszą siłę roboczą i do tego potężny zastrzyk środków unijnych. W dodatku rozwijamy się w stabilnym, przewidywalnym tempie. O ile nie zrealizują się różne rodzaje ryzyka, np. związane z finansami publicznymi, Polska niedługo zrówna się z biedniejszymi krajami strefy euro — zaznacza Rafał Antczak.
Wyróżnienie Polski i Czech na mapie świata pokazuje też siłę regionu, określanego przez część instytucji finansowych mianem Central and Eastern Europe developed (CEED) — czyli Polski, Czech, Węgier, Słowacji, Litwy, Łotwy, Estonii, Słowenii, Rumunii i Bułgarii.
— Barclays wymienia Polskę i Czechy, bo są największe i najwięcej ważą w regionie, ale perspektywy są podobne dla całego CEED. Kryzys gospodarczy zachwiał reputacją niektórych krajów Europy Zachodniej. Kapitał wycofuje się z tych gospodarek i szuka pewnych, a zyskownych inwestycji. Znajduje je właśnie w naszym regionie — mówi Rafał Antczak.
"D" zamiast "E"
W kwietniu 2010 r. Jan Kulczyk, najbogatszy Polak, powołał CEED Initiative, czyli otwartą inicjatywę, która gromadzi kraje Europy Środkowej i Wschodniej — członków Unii Europejskiej. CEED ma podkreślić potencjał rozwojowo-inwestycyjny regionu oraz, jeśli nie przede wszystkim, jego konkurencyjność. Celem nadrzędnym CEED jest promocja regionu jako silnej, stabilnej części światowego systemu gospodarczego. Litera "D" oznacza rozwój (development) — w odróżnieniu od "E" — wschodzący (emerging).
Inicjatywa jest odpowiedzią na światowy kryzys gospodarczy, który poddał próbie całą UE i redefinicją pojęcia integracji, partnerstwa i odpowiedzialności. W trakcie kryzysu kraje Europy Środkowej i Wschodniej pokazały, że potrafią skutecznie stawiać czoła wyzwaniom gospodarczym, lepiej niż kraje starej Europy. Okazało się, że niedoceniana Europa Środkowa i Wschodnia nie jest jednym z wielu "koszyków inwestycyjnych" czy mało czytelnym "rynkiem wschodzącym", ale regionem o ogromnym potencjale.
Partnerami CEED są m.in. Grupa Bonnier (wydawca "Pulsu Biznesu"), Deloitte, McKinsey i Centrum Stosunków Międzynarodowych.